Sejm chce oddać koniom hołd specjalną uchwałą. Koń by się uśmiał
Uchwała w sprawie uhonorowania konia w historii Polski to ponury żart z ochrony praw zwierząt.
Moyan Brenn/Flickr CC by 2.0

Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt będzie dyskutował nad uchwałą w sprawie uhonorowania konia w historii Polski. Projekt został przygotowany przez organizacje prozwierzęce, jednak wiele wskazuje na to, że wielbiciele braci mniejszych przyjmą go raczej ze zdziwieniem niż entuzjazmem. Jak stanowi dokument: „Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, przywołując wielowiekową obecność koni w budowaniu bezpieczeństwa i dobrobytu narodu polskiego, składa hołd Polkom i Polakom, którzy temu celowi poświęcili zdrowie i życie”. 

Postulat może się wydawać nieco egzotyczny, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że wyszedł spod ręki osób, które ochroną koni zajmują się na co dzień i doskonale zdają sobie sprawę z cierpień tych zwierząt. Tymczasem im dłużej czyta się uchwałę, tym bardziej ona zaskakuje. Kolejnymi jej postanowieniami jest ustanowienie pierwszego weekendu maja „weekendem »Aktywności Konnej«, wykazując tym samym naszą szczególną więź i oddanie koniom” oraz ustanowienie konia symbolem narodowym zaraz obok widniejącego w naszym godle orła.

Pytanie brzmi, jak te zapisy mają pomóc w rozwiązaniu realnych problemów, z którymi walczą organizacje prozwierzęce. W jaki sposób weekend „Aktywności Konnej” ma pomóc w zażegnaniu cierpienia zwierząt wywożonych do rzeźni lub tych, które ciągną nieludzko ciężkie wozy z turystami jadącymi nad Morskie Oko? Odpowiedzi na to pytanie udzielił nam poseł Paweł Suski z PO, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt. Jego zdaniem uchwała ma wymiar czysto wizerunkowy i pomoże w kształtowaniu humanitarnych postaw wobec zwierząt: – Największym problemem związanym z ochroną zwierząt nie jest brak odpowiednich zapisów prawnych, ale brak empatii wśród ludzi. Dlatego jedyną drogą jest budowanie świadomości poprzez edukację.

Zdaniem posła ustanawiając nowe święto, uda się namówić Polaków na wizytę w stajni, co przekona ich o tym, że zwierzęta trzeba szanować. Argument wydaje się nieco zawiły, również dla osób związanych z organizacjami zajmującymi się ochroną koni. Zdaniem prezesa Cezarego Wyszyńskiego z fundacji Viva! ratującej konie z rzeźni uchwała nie przyniesie żadnych istotnych zmian. – Jestem zdziwiony treścią tej uchwały. Więcej w niej troski o rozwój jeździectwa niż ochronę koni! A nie przez każdego jeźdźca konie są dobrze traktowane. Uchwała prawdopodobnie nie zmieni nic – tłumaczy Wyszyński.

Uchwała miała być pierwszym krokiem ku zmianie statusu koni ze zwierząt gospodarskich na towarzyszące, dzięki czemu zwierzęta te nie mogłyby podlegać ubojowi. Jednak obserwując reakcje na projekt uchwały, można się z tą nadzieją pożegnać. Postulaty umieszczenia konia w panteonie symboli narodowych obok orła i (w pierwotnym brzmieniu uchwały) bociana wywołuje raczej śmiech niż chęć do rzeczowej dyskusji, a przywoływanie wielowiekowej obecność koni w budowaniu bezpieczeństwa i dobrobytu narodu polskiego można zbyć wzruszeniem ramion.

Nic nie wskazuje na to, że uchwała przejdzie przez Sejm i zostanie tam potraktowana poważnie, a to będzie rzutowało na wszystkie inne projekty przedstawione przez Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt. Boli to tym bardziej, że Zespół od trzech lat pracuje nad nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt, która jak do tej pory nie ujrzała światła dziennego, a w przeciwieństwie do opracowywanej uchwały mogłaby naprawdę zmienić sytuację koni w naszym kraju. 

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną