„Guardian” znowu o Polsce: Pod rządami PiS polscy sędziowie walczą o resztki niezależności
„Propozycje zmian w ustawie o KRS doprowadzą do przejęcia przez partię rządzącą mianowania i awansowania sędziów” – pisze korespondent „Guardiana” w Warszawie Christian Davies.
Jak uważa Ewa Łętowska, „instrumenty, które chce wprowadzić PiS, mają na celu zapewnienie wyboru »właściwych sędziów«, którzy nie byliby zbyt krytyczni wobec władzy i jej programu”.
Grazyna Myslinska/Forum

Jak uważa Ewa Łętowska, „instrumenty, które chce wprowadzić PiS, mają na celu zapewnienie wyboru »właściwych sędziów«, którzy nie byliby zbyt krytyczni wobec władzy i jej programu”.

Brytyjski dziennik znów zajmuje się Polską. Tym razem pisze o forsowanych przez PiS zmianach w sądownictwie.

„Propozycje zmian w ustawie o KRS doprowadzą do przejęcia przez partię rządzącą mianowania i awansowania sędziów” – pisze korespondent „Guardiana” w Warszawie Christian Davies.

Powołuje się przy tym na wystąpienie pierwszej prezes Sądu Najwyższego, która uważa, że zmiana sposobu powoływania sędziów doprowadzi do tego, że sądy staną się zabawką w rękach polityków, a niezależność sędziowska będzie „czystą fikcją”.

„Od ponad roku powtarzam, że sądy łatwo przekształcić w igraszkę w rękach polityków. To, co dotychczas było zagrożeniem, staje się teraz faktem” – napisała do kolegów w otwartym liście odczytanym w czasie Zjazdu sędziów delegatów okręgów i apelacji sądowych. List odczytano kilka dni po tym, jak Zbigniew Ziobro zapowiedział zmiany w sądownictwie dyscyplinarnym dla sędziów i ujawnił nowy projekt zmian w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa.

PiS chce „demokratyzować” wybór sędziów

Jak podkreśla Davies, rządzący w Polsce PiS chce „zdemokratyzować” sposób wyboru polskich sędziów, czym do tej pory zajmuje się KRS, dotąd ciało autonomiczne. Według przedstawionego projektu mandaty 15 członków KRS – sędziów obecnej KRS – miały wygasnąć po upływie 30 dni od wejścia w życie nowej ustawy. Ich następcy mają zostać wybrani przez polski parlament.

Jak uważa Ewa Łętowska, profesor PAN, były sędzia Trybunału Konstytucyjnego, „instrumenty, które chce wprowadzić PiS, mają na celu zapewnienie wyboru »właściwych sędziów«, którzy nie byliby zbyt krytyczni wobec władzy i jej programu”.

„Jeśli członkowie Rady będą wybierani przez parlament, przestrzeganie trójpodziału władzy konstytucji stanie się czystą fikcją. To będzie koniec niezależnego sądownictwa w Polsce” – uważa z kolei Dariusz Zawistowski, prawnik, sędzia, od 2015 r. przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa.

Korespondent „Guardiana” podkreśla, że przeciwko propozycjom PiS występuje też pierwszej prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, która wezwała swoich kolegów sędziów do obrony statusu sędziów przez proponowanymi zmianami.

„Nie ma walki bez ofiar”

„Nie ma walki bez ofiar, a do nich może być zaliczony każdy z nas tu obecnych” – mówiła i poprosiła sędziów, by „przestali myśleć o sobie jako o tych, którzy przychodzą do miejsca pracy wykonać swój obowiązek, a tak poza tym to muszą pracować, by spłacać kredyt, wyżywić rodzinę itp., bo takie postawy skłaniają do szukania usprawiedliwień, a w ostateczności do ustępstw”.

Davies zaznacza, że krótko po dojściu do władzy przez PiS w październiku 2015 r. połączono stanowisko ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, które zajmował Zbigniew Ziobro, co dało rządowi pierwszy instrument wywierania presji politycznej na sędziów. To był pierwszy krok. Teraz będą kolejne.

Czytaj także

Polityka Cyfrowa

Teraz miesiąc od nas w prezencie!

Zaprenumeruj

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj