Polak zajął zaszczytne drugie miejsce, a kandydat niemiecki był przedostatni
Najwyższy czas, aby Komitet Polityczny PiS i egzekutorzy jego politycznych baśni międzynarodowych zdali sobie sprawę, że mesjanistyczne zabiegi Polski nie mają racji bytu.
Szydło oświadczyła, że nie przyjmuje do wiadomości także innych (niż dotyczący wyboru Tuska) postanowień szczytu brukselskiego. Z jakiej racji?
Kancelaria Prezesa RM

Szydło oświadczyła, że nie przyjmuje do wiadomości także innych (niż dotyczący wyboru Tuska) postanowień szczytu brukselskiego. Z jakiej racji?

Tytuł nawiązuje do jednego z memów – głoszącego, że Saryusz-Wolski zajął zaszczytne drugie miejsce, a Tusk był przedostatni. To jest wariant kawału z lat 70. o komunikacie agencji TASS (była to oficjalna telegraficzna agencja ZSRR), powiadamiającego o wynikach zawodów z udziałem tylko dwóch zawodników, mianowicie radzieckiego rywalizującego z amerykańskim. Wiadomość była taka: „Nasz reprezentant zajął zaszczytne drugie miejsce, natomiast Amerykanin był przedostatni”.

Odwołuję się do tego kawału nie bez kozery.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną