Krótka rozprawa o wyborze i głosowaniu
Cały czas twierdzę, że rząd obecnej RP odniósł wielki sukces w stosunku 1:27, którego dodatkowym aspektem jest fakt, że polski kandydat zajął zaszczytne drugie miejsce, natomiast kandydat niemiecki był przedostatni.
Formalnie nie ma procedury proponowania kandydatur, jednak to rządy odpowiadają za zgłaszanie pretendentów do objęcia funkcji szefa Rady Europejskiej.
European Parliament/Flickr CC by 2.0

Formalnie nie ma procedury proponowania kandydatur, jednak to rządy odpowiadają za zgłaszanie pretendentów do objęcia funkcji szefa Rady Europejskiej.

Pan Szczerski z Kancelarii Prezydenta RP powiada: „Uznajmy wybór Tuska i sprawę uważamy za zamkniętą, niezależnie od politycznych okoliczności. Sam wybór Tuska jest sprawą trzeciorzędną [oraz] jest porażką Europy”. W rzeczy samej, obecne władze polskie są, jako łaskawe polityczne panie i pany, skłonne uznać, że p. Tusk został wybrany na funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej, ale chyba niezupełnie traktują to jako sprawę trzeciorzędną.

Pan Bielan zaznaczył, że p. Tusk mógłby zadzwonić do kanclerz Niemiec i powiedzieć: „Angela, zrób coś w sprawie zablokowania Nord Stream 2”, a więc tym samym domniemywa, że głos przewodniczącego Rady Europejskiej nie jest taki bez znaczenia, a nawet dodał, że jest ważniejszy niż apele płynące z Warszawy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną