4 czerwca: ważne święto „gorszego sortu”
Politycy PiS gardzą tym świętem, bo niewielu z nich miało znaczący udział w opozycji solidarnościowej i demokratycznej.
Politycy PiS gardzą tym świętem, bo niewielu z nich miało znaczący udział w opozycji solidarnościowej i demokratycznej.
Flickr CC by 2.0

Politycy PiS gardzą tym świętem, bo niewielu z nich miało znaczący udział w opozycji solidarnościowej i demokratycznej.

PiS nie uważa Dnia Wolności i Praw Obywatelskich za swoje święto. Gdy doszedł do władzy, przedstawiciele obozu rządzącego nie świętują wraz z obywatelami 4 czerwca, w rocznicę pamiętnych wyborów w 1989 r., które zmusiły PZPR do podzielenia się władzą z „Solidarnością” na mocy tzw. porozumienia Okrągłego Stołu.

Rok temu prezydent Duda wyjechał w Dniu Wolności ustanowionym przez Sejm w 2013 r. do Włoch na urlop. W tym roku będzie wizytował w Dniu Wolności Nowe Miasto nad Pilicą.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną