Przyłębska od zadań specjalnych. To ona zwoła posiedzenie KRS

Pani magister od zadań specjalnych
PiS chce pilną ustawą tak zmienić prawo, aby posiedzenie Krajowej Rady Sądownictwa po zwolnieniu stanowiska jej przewodniczącego zwoływał nie prezes Sądu Najwyższego, lecz Trybunału Konstytucyjnego.
Mgr Julia Przyłębska, tzw. prezes tzw. Trybunału Konstytucyjnego, otwierałaby posiedzenie tzw. Krajowej Rady Sądownictwa.
Mateusz Włodarczyk/NurPhoto/Forum

Mgr Julia Przyłębska, tzw. prezes tzw. Trybunału Konstytucyjnego, otwierałaby posiedzenie tzw. Krajowej Rady Sądownictwa.

Chodzi o to, że Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf uważa przeforsowane niedawno przez PiS zmiany w ustroju KRS za niekonstytucyjne. Mogłaby więc w ogóle nie zajmować się losami ciała stworzonego z nominacji obecnej ekipy i tylko przez nią traktowanego jako KRS. Wobec niezwołania inauguracyjnego posiedzienia tzw. KRS nie mogłaby funkcjonować i obsadzać swoimi wybrańcami liczne ostatnio w sądownictwie wakujące stanowiska.

Przyłębska na kłopoty PiS

Od czegóż jednak PiS ma mgr Julię Przyłębską, usadowioną wbrew procedurom, a więc nielegalnie, na fotelu prezesa innego obciążonego wadą niekonstytucyjności ciała – czyli organu, który w państwie PiS zastąpił rzeczywisty Trybunał Konstytucyjny?

Mgr Przyłębska sprawdziła się już wszak na najtrudniejszych odcinkach. Najpierw skutecznie zdemontowała prawdziwy Trybunał i zgodnie z zamówieniem ekipy rządzącej steruje tzw. TK. Ostatnio dostała zlecenie związane z międzynarodową awanturą wokół skandalicznych zapisów w nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Sam Jarosław Kaczyński zaszczycił uroczystość wręczenia mgr Przyłębskiej nagrody Człowieka Wolności tygodnika „Sieci” i wyraził nadzieję, a nawet pewność, że da sobie ona radę wobec możliwych nowych wyzwań.

Miał zapewne na myśli przypudrowanie sporu wokół mających służyć zakłamywaniu historii stosunków polsko-żydowskich zapisów ustawy o IPN – zwłaszcza że PiS-owi udało się już podsycić antysemickie nastroje sporej części rodaków i wykreować na twardych obrońców poczucia narodowej dumy.

Tak zwane KRS i TK

Co więcej, okazuje się, że równocześnie mgr Przyłębska zostałaby posłana na następny trudny front – miałaby spacyfikować domagających się poszanowania niezależności trzeciej władzy sędziów. Stąd właśnie ów plan szybkiej zmiany trybu zwoływania posiedzeń Krajowej Rady Sądownictwa (a w istocie tzw. KRS).

W efekcie mgr Julia Przyłębska, tzw. prezes tzw. Trybunału Konstytucyjnego, otwierałaby posiedzenie tzw. Krajowej Rady Sądownictwa i wskazywałaby tzw. przewodniczącego KRS spomiędzy jej tzw. (bo też nominowanych z naruszeniem prawa) członków.

Zabawa trwa – jak widać – w najlepsze.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj