MSWiA stawia Obywatelom RP kuriozalne zarzuty
Sąd rozstrzygnie, czy MSWiA przejmie kontrolę nad fundacją Obywateli RP.
Rozprawę zaplanowano na 10 września 2018 roku.
Facebook

Rozprawę zaplanowano na 10 września 2018 roku.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji złożyło do sądu wniosek o zamianę zarządu Fundacji Wolni Obywatele RP na zarząd przymusowy. Jeśli Obywatele RP przegrają tę sprawę, MSWiA przejmie faktyczną władzę nad fundacją, zgromadzonym przez nią mieniem, wpłatami od osób wspierających jej działalność czy prawami do logotypu.

Jakie zarzuty postawiono Obywatelom RP?

Fundacja ściśle związana z ruchem Obywateli RP nie otrzymała żadnego zarzutu natury finansowej. Pełnomocnik ministerstwa we wniosku o zawieszenie zarządu fundacji pisze, że po analizie jej najważniejszego dokumentu ta organizacja pozarządowa „poprzez swoją działalność może naruszać prawo powszechnie obowiązujące i postanowienia swojego statutu, co wyczerpuje przesłanki wskazane w art. 14. ust. 1. i 2. ustawy o fundacjach”. Na dowód przedstawia kilka zrzutów ekranu ze strony internetowej ruchu Obywateli RP zawierających m.in. „Deklarację obywatelską” i „Deklarację nieposłuszeństwa”.

Ruch Obywatele RP wystosował 22 maja 2018 roku oświadczenie w tej sprawie, w którym jego przedstawiciele piszą: „Działanie MSWiA interpretujemy jako akt polityczny, a nie jako troskę o ryzyko łamania prawa przez zarząd. ONR, Młodzież Wszechpolska i inne organizacje nacjonalistyczne, które regularnie dopuszczają się łamania prawa (atak na KOD w Radomiu, rasizm na Marszu Niepodległości, nawoływanie do popełnienia przestępstwa i nienawiści na tle rasowym, seksualnym), nie są poddawane przez MSWiA takim szykanom. Prawu i Sprawiedliwości przestało wystarczać ciąganie nas po sądach i uniemożliwianie nam demonstrowania. Tym razem podjęło próbę faktycznego usunięcia nas z życia publicznego. Oczywiście, fakt przejęcia władzy nad mieniem fundacji przez MSWiA nie oznacza zaniku ruchu Obywatele RP. Obywatele RP to ludzie, a nie fundacja”.

Czytaj także: Jednemu z najspokojniejszych Obywateli RP grożą trzy lata więzienia

Obywatele RP wzywają do naruszania prawa?

We wniosku do sądu pełnomocnik MSWiA pisze także, że fundacja Obywateli RP „wzywa do aktów naruszania prawa (nawołuje do jego łamania przez osoby trzecie), a w swej działalności i wykorzystywanych materiałach fundacja znieważa legalnie i demokratycznie działające organy władzy publicznej, w tym Prezydenta RP, cytuję za »Deklaracją nieposłuszeństwa«: Oświadczam, że Andrzej Duda jest kłamcą i krzywoprzysięzcą, niegodnym sprawowania żadnej godności w Rzeczypospolitej. Mam pełną świadomość, że naruszam art. 135. par. 2. Kodeksu karnego, narażając się na karę do 3 lat pozbawienia wolności. Deklaruję gotowość poniesienia tych konsekwencji”.

Na ten argument fundacja odpowiadała już w lipcu 2017 roku, gdy otrzymała od MSWiA swoiste ultimatum (tj. wezwanie „do zaprzestania naruszania przez fundację i reprezentujący ją zarząd przepisów prawa powszechnie obowiązującego i postanowień statutu”).

Oto fragment odpowiedzi, która znalazła się w aktach sądowych: „W nawiązaniu do »Deklaracji obywatelskiej« (...) oświadczamy, że fundacja nie wzywa w niej do aktów łamania prawa. Treść deklaracji zawiera negatywną ocenę działań podejmowanych aktualnie przez organy władzy publicznej w Rzeczypospolitej Polskiej, przy czym treści te stanowią element dozwolonej krytyki władz publicznych przez obywatela, nie zawierają natomiast odezwy do podejmowania jakichkolwiek działań podlegających karaniu na gruncie przepisów Kodeksu karnego lub innych przepisów karnych. Treści te mieszczą się w granicach zagwarantowanej konstytucyjnie wolności słowa. (...) Fundacja w swej działalności i wykorzystywanych materiałach nie znieważała organów władzy publicznej RP. Istotnie jednak aktów »obrazy majestatu« Prezydenta RP dopuścili się wszyscy członkowie zarządu jako prywatne osoby. Wszyscy jednakże zrobili to, domagając się procesu z art. 135. par. 2 Kodeksu karnego w tej sprawie. Prokuratury umorzyły wszystkie postępowania. Resort sprawiedliwości powinien wykonania prawa dochodzić raczej w ten sposób, zamiast grozić zajęciem kont fundacji. Kwestia konstytucyjnej praworządności wygląda bowiem w świetle tych czynów inaczej, niż się urzędnikom MSWiA wydaje. Pragniemy przy tym zaznaczyć, iż statut fundacji nie zabrania pełnienia funkcji w zarządzie osobom skazanym za przestępstwa umyślne. Ważniejsze jest jednak to, że trudno wyobrazić sobie silniejsze przywiązanie do zasad praworządności niż wtedy, kiedy się żąda wykonania wyroku na sobie”.

Czytaj także: Obywatele broniący prawa nie powinni być ścigani

Rozprawa 10 września. Przypadek?

Wnioskujący nawiązuje w swoim piśmie do sądu także do tzw. kontrmiesięcznic smoleńskich. „W praktyce działania fundacji, m.in. poprzez blokowanie i zakłócanie cyklicznego zgromadzenia publicznego odbywającego się w celu oddania hołdu Ofiarom katastrofy w Smoleńsku, (...) godzą w zagwarantowaną konstytucyjnie wolność zgromadzeń i są zagrożone sankcjami w trybie art. 52. par. 2. ustawy z dnia 20 maja 1971 roku kodeksu wykroczeń” – pisze przedstawiciel MSWiA. Sęk w tym, że Obywatele RP wychodzą z założenia, że nowelizacja prawa o zgromadzeniach, która wprowadziła do polskiego prawa pojęcie „zgromadzenia cyklicznego”, jest niekonstytucyjna.

Sąd będzie musiał to wszystko rozstrzygnąć. Rozprawę zaplanowano na 10 września 2018 roku. Dziesiątego dnia miesiąca – ciekawa data, prawda?

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj