Co wynika z konwencji Platformy z sojusznikami
Koalicja Obywatelska ma być odpowiedzią centrowej opozycji na Zjednoczoną Prawicę. Platforma chce stoczyć kampanię z PiS na terenie partii rządzącej, czyli wokół postulatów społecznych.
Od prawej: Katarzyna Lubnauer, Grzegorz Schetyna i Barbara Nowacka na konwencji Koalicji Obywatelskiej
Andrzej Iwanczuk/REPORTER/•

Od prawej: Katarzyna Lubnauer, Grzegorz Schetyna i Barbara Nowacka na konwencji Koalicji Obywatelskiej

W sobotę w Warszawie Platforma Obywatelska z sojusznikami rozpoczęła kampanię przed wyborami samorządowymi 21 października. Koalicja Obywatelska ogłosiła swój sześciopunktowy program, a wydarzeniem konwencji było oficjalne przystąpienie do aliansu centroprawicowej opozycji Barbary Nowackiej i jej lewicowego środowiska. Co wynika z sobotniej konwencji?

Czytaj też: Nowacka ucieka z lewicowego magla

1. Koalicja przeciwko koalicji

Konwencję rozpoczęły wystąpienia szefa PO Grzegorza Schetyny oraz liderek sojuszniczych ugrupowań Katarzyny Lubnauer i Barbary Nowackiej. Miało to podkreślić, że przeciwko PiS nie występuje samotna Platforma, ale koalicja różnorodnych partii – w tym liberalna Nowoczesna i lewicowa Inicjatywa Polska.

Wciągnięcie do sojuszu Nowackiej miało pokazać, że PO, jak za najlepszych lat, jest w stanie przyciągać na swoje listy przedstawicieli innych ugrupowań. W czasach Donalda Tuska przed każdą kampanią wyborczą PO ogłaszała spektakularne transfery z lewa (Bartosz Arłukowicz, Dariusz Rosati, Danuta Hübner) czy z prawa (Radosław Sikorski, Joanna Kluzik-Rostkowska albo... Marian Krzaklewski). Dzięki temu PO podtrzymywała image partii otwartej i atrakcyjnej.

Teraz koalicja budowana wokół Platformy ma być przeciwwagą dla propagandy PiS eksponującej alians z ugrupowaniami Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina. Na konwencji PiS tydzień temu liderzy trzech partii demonstracyjnie odnowili sojusz Zjednoczonej Prawicy.

2. Platforma stawia na samorządność

Samorządność i wzmacnianie pozycji władz lokalnych będą w centrum kampanii Koalicji Obywatelskiej. Jej sześć postulatów programowych koncentruje się wokół uprawnień samorządów (inaczej niż pomysły PiS, tzw. piątka Morawickiego). Platforma chce w kampanii polaryzacji między prawicą, która chce centralizacji państwa, a opozycją stawiającą na lokalność.

Sześć punktów programu Koalicji Obywatelskiej obejmuje:

  • szkołę wyrównującą szanse, dającą dzieciom poza edukacją ciepły posiłek i aktywność sportową, a nauczycielom większy prestiż i wyższe pensje
  • bezpłatny bilet komunikacji publicznej dla dzieci w wieku szkolnym (tak jak to jest już m.in. w Warszawie)
  • pomoc seniorom w lokalnych centrach seniora (zarówno medyczna, jak i np. przy domowych awariach)
  • walkę ze smogiem (koalicja chce na to przeznaczyć 0,5 proc. PKB rocznie, obecnie to 9 mld)
  • kontynuację programów orlików (budowy boisk sportowych), schetynówek (dróg lokalnych) oraz dróg rowerowych
  • likwidację urzędów wojewódzkich, to samorządowy marszałek ma być gospodarzem w regionach.

Wszystkie te dziedziny są lub mają być w gestii samorządów. Rolą państwa ma w nich być wsparcie, a nie dyktowanie warunków. Przykładowo rząd miałby w 50 proc. sfinansować podwyżki płac nauczycieli („złotówka za złotówkę”).

3. Otwarcie na lewo

Platforma od lat zdaje sobie sprawę, że w Polsce polityka toczy się w dużym stopniu wokół kwestii społecznych, tradycyjnie przypisywanych lewicy. Zwrot w tym kierunku obiecywał jeszcze Donald Tusk w 2014 r., choć partia wykonała go dość anemicznie i dała się przelicytować PiS w kampaniach wyborczych 2015 r.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj