Czy sędziowie mają prawo do wyrażania poglądów politycznych?

Sędziowie i polityka
Jeśli ktoś np. twierdzi, że sędziemu nie przystoi brać udział w manifestacji przeciwko naruszaniu konstytucji, to jeszcze trzeba wykazać, że czyni to w złej wierze lub narusza porządek prawny dotyczący powinności sędziego.
Manifestacja w obronie Sądu Najwyższego w Krakowie
Jakub Włodek/Agencja Gazeta

Manifestacja w obronie Sądu Najwyższego w Krakowie

Polscy sędziowie raz po raz spotykają się z zarzutem, że wbrew prawu, w szczególności konstytucji, naruszają swoje powinności i zajmują się polityką. Oto przykład takiej opinii:

„Iustitia” powinna zostać zdelegalizowana?

„[…] już blisko trzy lata trwające zmagania o reformę sądownictwa przynoszą zjawiska, które rażąco naruszają konstytucję. Prawnicy, a zwłaszcza sędziowie, szczególnie ci, którzy do niedawna pełnili najwyższe funkcje w państwie, kpią sobie z zapisów konstytucyjnych, które nakładają na nich oczywiste i nie podlegające żadnym interpretacyjnym zabiegom rygory. Nie warto przytaczać konkretnych nazwisk i przypadków, bo praktycznie dzieje się to na co dzień i lista byłaby zbyt długa. Niesłychanie jednoznaczne włączanie się sędziów w spory polityczne, oburzająca ingerencja w sprawy, które są wyłączną kompetencją ustawodawcy, kompromitujące kłamstwa, udział w politycznych demonstracjach, a także ograniczanie niezawisłości sędziów przez środowiskowo-korporacyjne naciski, a nawet groźby i szantaże, to są wszystko jawne zjawiska, które każdy w Polsce może obserwować. Tragedią jest, że to wszystko pozostaje bezkarne, przepisy konstytucji jakby były w tych sprawach zawieszone, nikt niczego nie robi […]. Aby dalej unikać odwołania się do nazwisk, przywołam jedynie zbiorowego winowajcę, jakim jest stowarzyszenie sędziów »Iustitia«, które wielokrotnie złamało przepis konstytucji z art. 178. pkt. 3, mówiący, że sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej, nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Każdy zapewne pamięta wypowiedzi i zachowania kierownictwa stowarzyszenia, a także zbiorowy udział uczestników w politycznych manifestacjach, które są jawną kpiną z tych rygorów, przy czym groźby kierowane pod adresem innych sędziów tak jednoznacznie łamią niezawisłość sędziów, że powinny wykluczać ze stanu sędziowskiego i być surowo karane. […]. W konkretnym przykładzie stowarzyszenia »Iustitia« Pan Prezydent powinien skierować do TK wniosek o zbadanie sprawy, a po ustaleniu faktów i orzeczeniu potwierdzającym łamanie konstytucji, zażądać delegalizacji stowarzyszenia. W przypadkach indywidualnych sędziów, także tych przeniesionych w stan spoczynku, naruszenie rygorów konstytucji, potwierdzone przez TK, powinno być przedmiotem odpowiedniego wniosku do Izby Dyscyplinarnej. […]. Apeluję do Pana Prezydenta o zdecydowane przerwanie obecnego stanu anarchii tworzonej przez środowiska prawnicze i podjęcie odpowiednich działań. Jestem przekonany, że takie działania wzmocnią autorytet Urzędu Prezydenta, a ich brak będzie miało dokładnie odwrotny skutek”.

O czym tak naprawdę mówi konstytucja

Autorem tej filipiki jest p. Rafał Broda, profesor fizyki. Trudno wymagać od specjalisty w zakresie fizyki jądrowej głębokiej wiedzy prawniczej czy politologicznej, a także elementarnej umiejętności rozumienia (tj. interpretacji prawa). Z drugiej strony p. Broda, by sparafrazować Leca, brak stosownej wiedzy prawniczej rekompensuje nadmiarem dalekosiężnych generalizacji i postulatów na temat sędziów, na dodatek wypowiadanych z niezachwianą pewnością siebie. Niżej postaram się pokazać, że p. Broda i jemu podobni zwyczajnie nie pojmują, co postuluje art. 178, ustęp 3 konstytucji (ustęp, nie punkt; gdy pisze się o prawie, warto by przestrzegać ustalonego sposobu powoływania przepisów). Wspomniany artykuł konstytucji nie jest jedynym nakładającym na sędziów obowiązki. Art. 82§2 prawa o ustroju sądów powszechnych stanowi, że sędzia powinien w służbie i poza służbą strzec powagi stanowiska sędziego i unikać wszystkiego, co mogłoby przynieść ujmę godności sędziego lub osłabiać zaufanie do jego bezstronności. Rozdział 3 tej ustawy reguluje tryb postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów.

We wskazanych uregulowaniach prawa o ustroju sądów powszechnych nie ma mowy o jakichkolwiek prerogatywach prezydenta w inicjowaniu postępowania dyscyplinarnego sędziów. Nie mają one zresztą żadnego umocowania w rozdziale V konstytucji RP dotyczącym prezydenta RP. Postulat, aby prezydent RP skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie działalności stowarzyszenia „Iustitia”, jest kuriozalnie komiczny. Wszelako domaganie się, aby zdelegalizować to stowarzyszenie, jest groźne i przypomina praktyki totalitarne. Tedy p. Broda nie pojmuje spraw, o których pisze z takim wigorem. W samej rzeczy, gdyby jakiś prawnik wygłaszał podobne opinie jak przytoczone prawnicze sugestie p. Brody, to można by powiedzieć, że jest kompetentny w prawie, tak jak fizyk powiadający, że jest pięć oddziaływań podstawowych badanych przez fizyków, a nie cztery (grawitacyjne, elektromagnetyczne, jądrowe i słabe), jak to jest obecnie przyjęte. Nie zgadzam się z poglądami politycznymi prof. Brody, ale szanuję jego kompetencje profesjonalne – jako fizyka właśnie. Niech i on uszanuje zdanie prawników, aczkolwiek przypuszczam, że powie, jak to już zresztą raczył uczynić (prowadziliśmy dyskusje w internecie), iż Woleński to komuch i lewak, a więc niech nie zabiera głosu.

Czego sędziom nie wolno

Jak należy rozumieć zacytowane przepisy konstytucji i prawa o ustroju sądów powszechnych? Sprawa jest skomplikowana z uwagi na występowanie takich terminów, jak „godność”, „działalność publiczna”, „niezależność” czy „niezawisłość”. Problemy mogą też sprawiać takie zwroty, jak „żadnej” czy „wszystkiego”. Zacznijmy od określenia działalności politycznej, która może być uznana za przykład działalności publicznej. Politologia określa politykę jako dążenie do sprawowania władzy i jej utrzymania. Każda dalsza analiza musi być odniesiona do typu systemu ustrojowego, w którym działalność polityczna jest realizowana. Żyjemy w ładzie demokratycznym, którego reguły określają, na czym polegają działania zmierzające do zdobycia władzy i jej utrzymania, zwłaszcza podmiotów walczących o zdobycie władzy lub jej utrzymanie.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj