Niemądre wypowiedzi Kukiza można przypisać milionom Polaków
Intencja Pawła Kukiza była oczywista: wy, Żydzi, wypominacie nam mordowanie waszych, a sami też mordowaliście. Tymczasem żadne ubeckie zbrodnie nie rozgrzeszą Polaków z antysemityzmu.
Paweł Kukiz
Paweł Kukiz/Facebook

Paweł Kukiz

Od lat walczę o to, by nawiązywać rozmowę z antysemitami, zwłaszcza zaś z tymi, którzy są wewnętrznie głęboko przekonani, że antysemitami nie są i widać po nich, że zrobili pewien wysiłek, aby faktycznie przestać nimi być.

Takich ludzi jest w Polsce miliony. Wyzywanie od antysemitów niweczy te ich wysiłki i wpycha z powrotem w piekło rasizmu. W ostatnich dniach przydarza się to Pawłowi Kukizowi, który w swojej karierze miał okazję powiedzieć wiele okropnych rzeczy, a co gorsza, wprowadził do Sejmu kilku modelowych faszystów i jawnych antysemitów. Stać go było jednak na to, żeby przeprosić, a sposób, w jaki Paweł Kukiz wypowiada się w różnych sprawach, wprawdzie wciąż daleki jest od tego, co myśli i mówi liberalna opia publiczna, niemniej jednak ewoluuje w dobrą stronę. Dlatego chciałbym prosić tych wszystkich, którzy potępiają dziś w czambuł Pawła Kukiza za jego słynny już wpis na Twitterze („Dziś 66. rocznica zamordowania Augusta Fieldorfa »Nila«. Na karę śmierci skazany został przez »sąd« pod przew. Żydówki Marii Gurowskiej, córki Moryca i Frajdy z Eisenmanów. W składzie »sędziowskim« było jeszcze dwóch Żydów – Emil Merz i Gustaw Auscaler”), żeby spróbowali wykazać się nieco większą tolerancją.

Zanim to uzasadnię, pozwólcie, że na bardziej ogólnym poziomie skonfrontuję ze sobą dyskursy „średniopolski” i „średniożydowski”, czyli standardowe opinie przeciętnego Polaka i typowego polskiego Żyda.

Kukiz głosem milionów Polaków?

Bo choć Kukiz nie powiedział nic mądrego, to jednak jest głosem milionów Polaków, którzy myślą tak jak on. Myślą mniej więcej tak: niewdzięczni Żydzi zamiast pamiętać o setkach tysięcy Polaków ratujących Żydów podczas wojny, fałszywie oskarżają nas o masowe mordy na Żydach i wmawiają nam antysemityzm – a wszystko po to, żeby teraz wyłudzać od Polski nienależne im odszkodowania. Owszem, byli zdrajcy, którzy wydawali Żydów Niemcom, ale to był patologiczny margines, który istnieje w każdym społeczeństwie. Wyolbrzymiając swoje krzywdy, jednocześnie nie chcą pamiętać o tym, że w stalinowskim aparacie represji i terroru było mnóstwo Żydów dokonujących mordów na polskich bohaterach” (szerszą prezentację tej narracji zawarłem przed rokiem w swoim satyrycznym felietonie).

Wszystko tu jest nieprawdą, co jeszcze nie znaczy, że standardowa odpowiedź żydowska (czy raczej liberalno-inteligencka) jest w całości słuszna. Nie w całości – i właśnie ze względu na jej wadę, którą chciałbym tu uwypuklić, nie powinniśmy dziś odsądzać Kukiza od czci i wiary.

Owa żydowsko-inteligencko-liberalna odpowiedź jest następująca: Żydzi nie są niewdzięczni – to Izrael i Żydzi, a nie Polska i Polacy gromadzili świadectwa pomocy Żydom i ogromnym zaangażowaniem upamiętniali i honorowali polskich Sprawiedliwych. Polska zaczęła ich dostrzegać dopiero niedawno. Nie ma żadnego niebezpieczeństwa, że jacykolwiek Żydzi z Izraela czy USA będą na jakichś specjalnych zasadach otrzymywać odszkodowania za utracone mienie. Sprawa przejęcia przez Polskę i Polaków pożydowskiego mienia rodzi wiele pytań, lecz nie jest prawdą, że rząd Izraela stara się uzyskać jakieś reparacje od Polski. Zdarza się, że przedstawiciele niektórych organizacji żydowskich o tym mówią, lecz są to wyłącznie ich opinie, za którymi nie stoi żadna polityka państwowa. Żydzi odzyskują obecnie swoje mienie na takich samych zasadach, jak wszyscy inni, a gminy żydowskie korzystały w tym względzie z pewnych ułatwień, zbliżonych (choć nietożsamych) z przywilejami, jakimi cieszy się w tym względzie Kościół katolicki.

Szantażowanie Żydów było masowe

Bilans pomocy udzielanej Żydom i krzywd im wyrządzanych przez Polaków chrześcijańskich jest wysoce niekorzystny. Wielu Żydów zostało uratowanych przez polskich bohaterów, wielu innych przez Polaków, którzy ukrywali ich wyłącznie dla zysku. Jednak znaczna część ukrywających się została przez Polaków zadenuncjowana Niemcom bądź przez Polaków zamordowana. Szmalcownictwo i szantażowanie Żydów było zjawiskiem masowym, a nie marginalnym, a pogromy Żydów nie były wyjątkiem, lecz regułą na terenach opuszczanych przez armię sowiecką.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj