Kraj

Powstańcy warszawscy przeciwko faszyzmowi

Już w zeszłym roku wolontariusze w koszulkach z kotwicą i napisem „Polska Walcząca Przeciw Faszyzmowi” przekonywali przechodniów i uczestników marszu ONR, że nie można akceptować używania znaku Polski Walczącej do wspierania ideologii, przeciwko którym został stworzony. Już w zeszłym roku wolontariusze w koszulkach z kotwicą i napisem „Polska Walcząca Przeciw Faszyzmowi” przekonywali przechodniów i uczestników marszu ONR, że nie można akceptować używania znaku Polski Walczącej do wspierania ideologii, przeciwko którym został stworzony. Spacerowiczka/Marta Bogdanowicz / Facebook
Przeciwko czemu wybuchło powstanie warszawskie? Przeciw faszyzmowi, co wydaje się oczywiste, ale nie dla każdego.

Warszawska radna PiS Olga Semeniuk w jednym z programów TVP pokazała nalepkę ze znakiem Polski Walczącej i napisem „Przeciw faszyzmowi” – i wyraźnie oburzona stwierdziła, że to opluwanie katolików i chrześcijan. Nie do końca wiadomo, co miała na myśli, ale wydaje się, że świadomie lub nie postawiła znak równości między faszyzmem a katolicyzmem.

Czytaj też: Bracia łącznicy z powstania

Potępienie wydarzeń w Białymstoku

1 sierpnia w rocznicę wybuchu powstania warszawskiego przez stolicę przemaszerują, jak ostatnio co roku, katolicy spod znaku Obozu Narodowo-Radykalnego, Młodzieży Wszechpolskiej i nowo powstałych tzw. Rot Niepodległości. Młodzieńcy, którym nacjonalizm myli się z patriotyzmem, a znak kotwicy, symbol Polski Walczącej, traktują na równi z krzyżami celtyckimi. Idą, wrzeszcząc o Bogu, honorze i ojczyźnie i po chrześcijańsku życząc śmierci wrogom. Co potrafią, pokazali niedawno w Białymstoku, bijąc i lżąc uczestników Marszu Równości. Czczą powstańców warszawskich na swój sposób, ale w gruncie rzeczy to karykatura prawdziwej czci.

Związek Powstańców Warszawskich wydał oświadczenie potępiające wydarzenia w Białymstoku. „Nie ma naszej zgody na bicie i opluwanie drugiego człowieka, a także na wykorzystywanie [w tym celu – red.] symbolu naszej walki z okupantem – symbolu Polski Walczącej. Nie ma zgody na poniżanie mniejszości seksualnych w kraju, w którym homoseksualiści byli zabijani przez faszystów za swoją odmienność”.

To, co wydarzyło się w Białymstoku, przypominało pogrom i unaoczniło, że Polsce narodził się faszyzm. Ten sam, który w czwartek 1 sierpnia przemaszeruje przez stolicę, udając patriotyczne wzmożenie.

Czytaj też: Warszawa wolna od faszyzmu

Czas się bronić

Stowarzyszenie „Polska Walcząca Przeciw Faszyzmowi”, podobnie jak rok temu, w rocznicę wybuchu powstania warszawskiego przeprowadzi akcję edukacyjną, na którą zaprasza mieszkańców stolicy, a także polityków, dziennikarzy, artystów, naukowców i każdego, kto zgadza się ze stwierdzeniem, że w czasie powstania Polska walczyła z faszyzmem. Zostanie rozdanych ok. 10 tys. wlepek ze znakiem Polski Walczącej i napisem: „Przeciw faszyzmowi”. Na telebimie, w metrze i innych środkach komunikacji miejskiej będą emitowane spoty z wypowiedziami powstańców sprzeciwiających się profanowaniu symbolu swojej walki przez środowiska nacjonalistyczne.

O godz. 16 wokół Ronda Daszyńskiego i na pl. Zamkowym wolontariusze będą rozdawali wspomniane wlepki. Przesłanie jest jasne jak słońce: powstańcy walczyli z faszyzmem. A skoro faszyzm na naszych oczach się odradza, to czas, by się przed nim bronić.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Janusz Dzięcioł w szponach szołbizu

Wyluzowany Janusz Dzięcioł powtarza do kamery, że nie lubiłby siebie, gdyby się zmienił, dlatego się nie zmieni, chociaż kto wie, co sława przyniesie. Szołbiznes, mówią ludzie, jest jak walec, każdego rozgniecie, każdą głębię duchową zniweluje. Czy normalny człowiek po wygraniu bardzo popularnego programu telewizyjnego może z wygranym półmilionem złotych w kieszeni wrócić do bloków, do pracy?

Sławomir Mizerski
30.06.2001
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną