Kraj

Miliony dla fundacji i stowarzyszeń związanych z PiS

Wicepremier Piotr Gliński Wicepremier Piotr Gliński Marcin Stępień / Agencja Gazeta
Szkoła liderów, którą zakładał wiceminister, a także fundacja, której prezesował minister w kancelarii premiera. Kto jeszcze dostał rządowe granty?

Gdy powoływano Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego (NIW), premier Beata Szydło mówiła o pieniądzach płynących obficie do fundacji „podporządkowanych politykom poprzedniego układu rządzącego”. Akurat wielu takich sytuacji nie było. Inaczej niż teraz.

W zeszłym tygodniu NIW ogłosił wyniki konkursu na dofinansowanie działalności w ramach priorytetu „Wsparcie działań misyjnych i rozwoju instytucjonalnego”. Fundacjom i stowarzyszeniom przyznano prawie 86 mln zł. Zgłosiło się ponad 3,8 tys. organizacji, dotacje dostały 154. Maksymalna kwota trzyletniego dofinansowania to 700 tys. zł.

Wśród beneficjentów jest Fundacja Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej – lekarze niosą pomoc m.in. uchodźcom w obozach w Libanie. Ale dotację (maksymalną, czyli 700 tys. zł) otrzymał też – o czym pierwsza napisała „Gazeta Wyborcza” – Podlaski Instytut Rzeczypospolitej Suwerennej. Przypomnijmy, że jego prezes organizował blokadę lipcowego Marszu Równości w Białymstoku.

Dla fundacji zakładanych przez ministrów

Niewiele mniej, 636 tys. zł, dostała Fundacja Collegium Nobilium Opoliense z Opola (działa od trzech lat). Wcześniej otrzymała z NIW dotację dla think tanków – 300 tys. zł. Fundacja prowadzi szkołę liderów, która chce „w oparciu o klasyczne wartości kształcić za pomocą najnowocześniejszych metod nowe elity, zdolne podejmować wyzwania globalne na miarę XXI w.”. Wszystko to zaś „dla potrzeb polskiej polityki, administracji samorządowej i rządowej, dyplomacji, nauki, mediów i organizacji pozarządowych”. Szkoła obiecuje, że każdy jej absolwent będzie „lojalnym i odważnym RYCERZEM XXI wieku”.

Jej pierwszym prezesem i współzałożycielem był Marcin Ociepa, dziś wiceprezes Porozumienia, partii Jarosława Gowina, a od czerwca wiceminister w resorcie przedsiębiorczości i technologii. Patronat nad placówką objął sam Gowin, a jej mecenasem są państwowe Azoty.

Podobną sumę, 677 tys. zł, otrzymała „Wolność i Demokracja”. Fundację zakładał w 2005 r. obecny szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, był też jej pierwszym prezesem. Fundacja zajmuje się przede wszystkim niesieniem pomocy Polakom na Wschodzie. Organizuje także biegi upamiętniające „żołnierzy wyklętych” pod wspólną nazwą „Tropem Wilczym”. Patronat medialny obejmują nad nimi publiczne radio i telewizja. Prezesem fundacji jest teraz Robert Czyżewski, historyk, były działacz Ligi Republikańskiej. Wspierają ją resorty: edukacji, spraw zagranicznych oraz kultury, a sponsorują państwowe spółki: PZU i KGHM oraz NBP.

Poznańskie stowarzyszenie Projekt Poznań dostało zaś od NIW prawie 699 tys. zł na organizację klubu dyskusyjnego. Zakładał je Szymon Szynkowski vel Sęk, obecnie wiceminister spraw zagranicznych, wcześniej poznański radny. Działała w nim też obecna radna PiS Klaudia Strzelecka. Stowarzyszenie zostało rozwiązane. Na przełomie 2017 i 2018 r. powstało nowe pod tą samą nazwą – już bez wiceministra, nadal ze Strzelecką. Działają w nim też inni radni, w tym... Sara Szynkowska vel Sęk, siostra wiceministra.

Czytaj także: Jak PiS próbuje rządzić sektorem pozarządowym

Dla fundacji radnej i posłanki PiS

Wśród beneficjentów NIW znajdujemy też Fundację „Kromka Chleba”, której prezesem jest posłanka PiS Anna Czech. „Na rozwój działalności misyjnej i potencjału instytucjonalnego Fundacji” dostała 688 tys. zł. Fundacja działa od 2003 r. Czech pierwszy raz została posłanką w 2015 r. (od 2002 r. była radną związaną z PiS), a jesienią startuje do Sejmu z Tarnowa.

Z kolei Stowarzyszenie Miłośników Wsi Moszczanka na wsparcie rozwoju instytucjonalnego dostało 634 tys. zł. Jego wiceprezesem jest Joanna Czachora, radna z opolskiego sejmiku i córka posłanki PiS.

Dla fundacji założonej przez sztabowca PiS

Na „wzmocnienie swojego potencjału” Fundacja Inicjatyw Młodzieżowych otrzymała 697 tys. zł. Jednym z jej podstawowych celów jest „działalność edukacyjna w przestrzeni publicznej w zakresie patriotyzmu oraz historii Polski, a także promowanie postaw obywatelskich oraz społecznych”. Jej partnerami są dwa ministerstwa: rozwoju, a także pracy i polityki społecznej. Fundację wspierają spółki skarbu państwa, wśród nich Orlen, PZU i PKO BP.

Kiedy PiS przejął władzę, założyciele fundacji i członkowie zarządu przenieśli się do państwowych spółek i instytucji, ale zachowali wpływy w FIM. Jej były prezes Włodzimierz Dola za rządów PiS awansował na dyrektora w Banku Gospodarstwa Krajowego. Szefem rady fundacji był zaś Jan Badowski, teraz dyrektor biura współpracy z Polonią i Polakami za granicą w kancelarii prezydenta. Z kolei współzałożyciel i były prezes FIM Mariusz Chłopik był radnym PiS, potem członkiem sztabu wyborczego Andrzeja Dudy oraz sztabu wyborczego PiS w ostatnich wyborach parlamentarnych. Dziś jest dyrektorem ds. marketingu sportowego PKO BP. I wciąż wspiera fundację.

Podwójni prezesi dostali po dwie dotacje

Na poszerzenie działalności władze Instytutu im. Mikołaja Sienickiego dostały 700 tys. zł. Instytut ma dopiero dwa lata i zajmuje się analizą rozwiązań prawnych i ekonomicznych z zakresu zrównoważonego rozwoju. Jego prezes Bohdan Pretkiel jest członkiem rady nadzorczej Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, należącej do państwowej Polskiej Fundacji Rozwoju. Jest też członkiem zespołu ekspertów ministra Adama Lipińskiego, pełnomocnika ds. społeczeństwa obywatelskiego i równego traktowania.

Konfederacja Inicjatyw Pozarządowych Rzeczypospolitej, powstała w 2017 r., teraz na swój rozwój instytucjonalny dostała 699 tys. zł. KIPR zrzesza konserwatywne organizacje pozarządowe (jest wśród nich Fundacja im. Janusza Kurtyki, który zginął w katastrofie smoleńskiej).

W zarządzie KIPR znajdujemy Dominikę Arendt-Wittchen, ekspertkę rządowego zespołu ds. edukacji obywatelskiej. Arendt-Witchen była pełnomocniczką wojewody dolnośląskiego ds. obchodów stulecia niepodległości. To ona we wrześniu 2018 r. na pl. Piłsudskiego w Warszawie spoliczkowała jedną z Obywatelek RP, skandującą hasło „konstytucja”. Musiała pożegnać się wtedy ze stanowiskiem pełnomocniczki.

Jednym z dwóch wiceprezesów KIPR jest Tymoteusz Zych, wiceprezes zarządu instytutu Ordo Iuris (tu prezesem jest Jerzy Kwaśniewski), fundacji znanej z antyaborcyjnych opinii prawnych.

Dofinansowanie (700 tys. zł) dostał też Ośrodek Analiz Prawnych, Gospodarczych i Społecznych im. Hipolita Cegielskiego (powstał dwa lata temu). Jego prezesem jest Zych, a wiceprezesem ds. finansowych – Kwaśniewski. Ośrodek dostarcza polskim przedsiębiorcom, organizacjom pozarządowym oraz przedstawicielom administracji publicznej „rzetelne wsparcie merytoryczne umożliwiające dynamiczny i harmonijny rozwój gospodarczy naszego kraju”. Ostatnia analiza, którą chwali się na stronie, datowana jest na luty tego roku i dotyczy „nieprawidłowości i wątpliwych praktyk, które są stosowane w PE w Brukseli”. To zlecenie od ówczesnego europosła Dobromira Sośnierza z Konfederacji.

Trzeba dodać, że Instytut im. Siennickiego, a także Ośrodek im. Cegielskiego w lipcu dostały też z NIW odpowiednio 300 tys. i 285 tys. zł dofinansowania w ramach priorytetu „Rozwój instytucjonalny think tanków obywatelskich”. Obie organizacje otrzymały więc w sumie po ok. 1 mln zł.

Co ciekawe, była wiceprezes KIRP – Ilona Gosiewska i obecny wiceprezes Tymoteusz Zych – zostało powołanych do rady Narodowego Instytutu Wolności, który rozdaje granty.

Wiceminister sportu wspiera kielecką fundację

Wśród beneficjentów, którzy dostali najwyższą możliwą dotację, jest też Fundacja im. Stefana Artwińskiego (działa od 16 miesięcy). Jest jej przychylna wiceminister sportu Anna Krupka, która przez kilka lat pracowała w siedzibie PiS przy Nowogrodzkiej. Jesienią Krupka wystartuje do Sejmu z drugiego miejsca w Kielcach (za Zbigniewem Ziobrą).

Fundacja Artwińskiego też działa w Kielcach, a wydarzenia przez nią organizowane Krupka obejmuje patronatem. Koronnym dowodem na związki z partią jest uczestnictwo przedstawicieli fundacji w Kongresie Polska Wielki Projekt, który odbył się w czerwcu. To impreza organizowana przez intelektualistów wspierających PiS. Kilka lat temu to tutaj Jarosław Kaczyński poznał Piotra Glińskiego, późniejszego kandydata na „technicznego premiera”, dziś wicepremiera i ministra kultury. Twarzami kongresu są europosłowie PiS Ryszard Legutko i Zdzisław Krasnodębski.

Dla obrońców dobrego imienia Polski

W tym roku aż 903 tys. zł NIW przyznał Reducie Dobrego Imienia. Jej prezes Maciej Świrski był też wiceprezesem Polskiej Fundacji Narodowej. Reduta wspiera działania mające na celu „prostowanie nieprawdziwych informacji na temat historii Polski, a szczególnie przebiegu II wojny światowej, udziału w niej Polaków, stosunku Polaków do Żydów, na temat niemieckich obozów koncentracyjnych”.

Reduta dostała w sierpniowym rozdaniu 417 tys. zł na „obronę dobrego imienia Polski”. A wcześniej 486 tys. zł dotacji z obszaru „rozwijania edukacji obywatelskiej i kompetencji społecznych”.

Czytaj więcej: Organizacje pozarządowe w kryzysie

Polityczny nadzór nad pieniędzmi

PiS powołał NIW w 2017 r. W pierwszej wersji, do 2026 r., z budżetu państwa miało popłynąć do Instytutu 38 mln zł, ale w czerwcu zeszłego roku Sejm zwiększył tę kwotę do... 387 mln zł!

Organizacje pozarządowe wskazywały na silną centralizację systemu dzielenia tych pieniędzy, mówiły o ryzyku upolitycznienia, przestrzegały przed niejasnymi procedurami. Zauważały też, że dyrektor NIW może określić podmioty uprawnione do ubiegania się o dotacje. W obronę tej „dobrej zmiany” w sektorze pozarządowym zaangażowali się ówczesny dyrektor w kancelarii premiera Wojciech Kaczmarczyk i wicepremier Piotr Gliński. Kaczmarczyk został dyrektorem NIW, a Gliński szefem Komitetu ds. Pożytku Publicznego, który sprawuje nadzór nad Instytutem.

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar mówił, że społeczeństwu taka instytucja jak NIW nie jest potrzebna. Ale Zjednoczonej Prawicy – jak widać – jest.

Sprostowanie

Prostując informacje zawarte w artykule autorstwa Anny Dabrowskiej, opublikowanym w dniu 19 sierpnia 2019 r. pt. „Miliony dla fundacji i stowarzyszeń związanych z PiS” informuję, że nie organizowałem blokady Marszu Równości w Białymstoku w dniu 20 lipca 2019 r.

Przemysław Klimek

Prezes Zarządu fundacji

Podlaski Instytut Rzeczpospolitej Suwerennej

Sprostowanie opublikowane 12 września 2019 r.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Janusz Dzięcioł w szponach szołbizu

Wyluzowany Janusz Dzięcioł powtarza do kamery, że nie lubiłby siebie, gdyby się zmienił, dlatego się nie zmieni, chociaż kto wie, co sława przyniesie. Szołbiznes, mówią ludzie, jest jak walec, każdego rozgniecie, każdą głębię duchową zniweluje. Czy normalny człowiek po wygraniu bardzo popularnego programu telewizyjnego może z wygranym półmilionem złotych w kieszeni wrócić do bloków, do pracy?

Sławomir Mizerski
30.06.2001
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną