Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Bój na marsze. Setna bramka Lewego w Barcelonie. Sebastian M. zatrzymany. 5 tematów na dziś

Wielki Marsz Patriotów w Warszawie wspierający kandydaturę Rafała Trzaskowskiego na prezydenta RP, 25 maja 2025 r. Wielki Marsz Patriotów w Warszawie wspierający kandydaturę Rafała Trzaskowskiego na prezydenta RP, 25 maja 2025 r. Anna S. Kowalska / Polityka
Czy marsze coś zmienią w wyścigu po prezydenturę; 100. i 101. bramka Roberta Lewandowskiego dla FC Barcelona; policja zatrzymała Sebastiana M. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich; dramat podczas imprezy samochodowej w Krośnie; Paryż żegna króla Rolanda Garrosa.

1. Dwa marsze, górą Trzaskowski

W niedzielę przeszły przez Warszawę dwa marsze wspierające przed drugą turą wyborów Rafała Trzaskowskiego i Karola Nawrockiego. W obu wzięli udział liderzy dwóch największych obozów, Donald Tusk i Jarosław Kaczyński. Tylko premier zdecydował się przemawiać, prezes PiS został w cieniu.

Według nieoficjalnych danych w marszu Trzaskowskiego wzięło udział trzy razy więcej uczestników. „Zwracam się do wszystkich Polek i Polaków: tu nie chodzi o partię czy o Tuska, tu chodzi o ojczyznę. Polską kilka lat temu rządzili polityczni gangsterzy, dzisiaj – otwórzcie szeroko oczy – po władzę chcą sięgnąć nie polityczni, ale zwykli gangsterzy. Polsko, obudź się!” – mówił szef rządu na starcie marszu.

Na mecie na pl. Konstytucji Trzaskowski zastanawiał się, dlaczego PiS wybrał kogoś takiego jak Nawrocki. „Czy nie mieli nikogo lepszego? Chyba nie. Zastanawiałem się, jak to podsumować, i z pomocą przyszedł mi Mikołaj Rej: nie ten zły, co kradnie, ale ten, co złemu czyni miejsce i daje mu godność”.

Kandydat PiS mówił zaś do swoich zwolenników m.in.: „Chcę się do was zwrócić jako Karol Nawrocki, chłopak, który przeszedł długą i skomplikowaną drogę, żeby stanąć przed wami jako kandydat na urząd prezydenta Polski. Dużo było walki o to, aby żyć godnie, skończyć studia. (…) Jestem taki jak wy, jestem jednym z was, rozumiem trud codziennego życia”.

„Przemówienie Rafała Trzaskowskiego na pl. Konstytucji było doskonałe – retorycznie i politycznie. Nawrockiego nazwał złoczyńcą, a »nikogo nie można pozostawić ze złoczyńcami«.

Reklama