Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kultura

Gwiazdy ekranu, gwiazdy literatury w filmach 35. WFF

„Talasoterapia” „Talasoterapia” WFF / mat. pr.
Kilka filmów z Gérardem Depardieu, kilka z Udo Kierem... i jeden z Michelem Houellebecqiem. To niektóre z planowanych zagranicznych pokazów na ruszającym w piątek Warszawskim Festiwalu Filmowym.

Dla polskich widzów szczególnie interesująca będzie czesko-słowacko-ukraińska produkcja „Malowany ptak”, czyli ekranizacja bestsellerowej powieści Jerzego Kosińskiego. Wyreżyserował ją Václav Marhoul, a w obsadzie Stellan Skarsgård, Harvey Keitel czy Udo Kier. To historia sześcioletniego żydowskiego chłopca w czasie II wojny światowej, który doświadcza niewyobrażalnego okrucieństwa ze strony mieszkańców wsi w Europie Wschodniej.

„Malowany ptak”WFF/mat. pr.„Malowany ptak”

Kier zagrał też z Geraldine Chaplin w filmie otwarcia Warszawskiego Festiwalu Filmowego – w „Bosym imperatorze”. To satyra polityczna Jessiki Woodworth o rozpadzie Unii Europejskiej. Niemniej interesujący wydaje się film zakończenia festiwalu, francuska komedia „Talasoterapia” Guillaume’a Nicloux, w której Michel Houellebecq i Gérard Depardieu próbują przetrwać w reżimie nadmorskiego spa.

„Talasoterapia”WFF/mat. pr.„Talasoterapia”

Depardieu występuje też w pokazywanym w Warszawie filmie dla dzieci „Fahim, mały książę szachów”, który wyreżyserował Pierre-François Martin-Laval. To prawdziwa historia szachowego mistrza Francji, który zwalczył w dzieciństwie sporo przeciwności losu.

Na WFF francuskie rockmenki dokażą też w dokumencie „Ech, te dziewczyny!” Françoisa Armanet; wypowiadają się w nim m.in. Brigitte Fontaine, Charlotte Gainsbourg, Françoise Hardy czy Vanessa Paradis.

„Ech, te dziewczyny!”WFF/mat. pr.„Ech, te dziewczyny!”

W programie festiwalu, który potrwa w stolicy od 11 do 20 października, także trochę polskich produkcji. W Konkursie Międzynarodowym pokazana zostanie m.in. „Dolina Bogów” Lecha Majewskiego. Reżyser przedstawia swoją wizję Stanów Zjednoczonych, a pomagają mu w tym amerykańscy aktorzy John Malkovich i Josh Hartnett.

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Czynsze grozy. Są takie bloki, które zamieniły się w miejsca walk. Podwyżki, straszenie sądem, finansowa panika

Wspólnoty mieszkaniowe zaczęły masowo powstawać w Polsce 30 lat temu. Były jak powiew wolności: małe środowiska rządzące się przejrzystymi, demokratycznymi zasadami. Dziś to tylko wspomnienie. Demokracja wynaturzona, zarząd jak dyktatura, kontroli państwa brak.

Marcin Kołodziejczyk
06.03.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną