Upiory całkiem świeże
"Duchy Goi" są kolejnym arcydziełem Formana. Trudno o bardziej fascynujący portret politycznego oportunisty.

Lustracja artystów i intelektualistów to temat wieczny. Co jest w nich silniejsze: oportunizm dworaków czy opór człowieka zbuntowanego, kolaboracja czy dywersja? Ich biografie jedni obwąchują jak brudną bieliznę. Inni patrzą na nie przez lupę jak na kryształ kondycji ludzkiej. Jednym z tak wnikliwie podpatrywanych artystów jest Francisco de Goya y Lucientes.

Film Formana warto oglądać po lekturze właśnie wydanej po polsku wnikliwej biografii Goi pióra australijskiego historyka sztuki Roberta Hughesa.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną