Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kultura

Onirycznie i lirycznie

Oniryzm Jędrzeja Bieńki. Jego sztuka zaciera granice między światem ludzi, zwierząt i roślin

Jędrzej Bieńko, „Blue Flowers in the Eyes”, 2025 r. Jędrzej Bieńko, „Blue Flowers in the Eyes”, 2025 r. Jędrzej Bieńko
Radomska „Elektrownia” całkiem niedawno gościła okazałą wystawę młodego pokolenia artystów za zbiorów Wojciecha Fibaka, a teraz przyszedł czas na indywidualną wystawę jednego z najbardziej utalentowanych młodych polskich malarzy – Jędrzeja Bieńki.

Bieńko ukończył warszawską Akademię Sztuk Pięknych, ma 25 lat, a jego zawodowe CV już prezentuje się imponująco: wystawy w najważniejszych państwowych i prywatnych galeriach, nagrody i wyróżnienia. Artysta łączy dwa rzadko stosowane zabiegi formalne. Po pierwsze, maluje na niezagruntowanych płótnach, co przydaje obrazom nieco zamglonego, świetlistego klimatu.

Po drugie, używa aerografu, czyli rzadko stosowanego urządzenia natryskowego (choć eksperymentowali z nim choćby Wojciech Fangor i Zdzisław Beksiński, a przed nimi słynny Man Ray) dającego efekt rozmazanych konturów. Do tego dochodzi, konsekwentnie wykorzystywana, wąska paleta ziemistych barw. Łącznie wszystkie te rozwiązania doskonale odpowiadają treści obrazów Bieńki – oscylujących gdzieś w nierealnym, ale intrygującym uniwersum, w którym zacierają się granice między światem ludzi, zwierząt i roślin, żyjących w osobliwej, a niekiedy urzekającej homeostazie.

Jędrzej Bieńko, Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia”. Wystawa czynna od 27 marca do 17 maja

Polityka 13.2026 (3557) z dnia 24.03.2026; Kultura+; s. 86
Oryginalny tytuł tekstu: "Onirycznie i lirycznie"
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Czynsze grozy. Są takie bloki, które zamieniły się w miejsca walk. Podwyżki, straszenie sądem, finansowa panika

Wspólnoty mieszkaniowe zaczęły masowo powstawać w Polsce 30 lat temu. Były jak powiew wolności: małe środowiska rządzące się przejrzystymi, demokratycznymi zasadami. Dziś to tylko wspomnienie. Demokracja wynaturzona, zarząd jak dyktatura, kontroli państwa brak.

Marcin Kołodziejczyk
06.03.2026
Reklama