Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Książki

Powieść z puzzli

Recenzja książki: Barbara Sadurska, „Mapa”

materiały prasowe
Teksty Barbary Sadurskiej, laureatki nagrody Międzynarodowego Festiwalu Opowiadania, mogą zrazu wpędzić w poczucie konfuzji.

W otwierającej tom „Bezsenności” zdania rwą się, fabuła jest w rozproszeniu, a na końcu czytelnik zostaje z nierozsupłaną zagadką. A jednak, zaintrygowany, uwiedziony językiem, brnie w tę opowieść dalej, by w kolejnych jej odsłonach odnajdywać brakujące puzzle. „Mapę” trudno czytać po prostu jako tom opowiadań albo – przekornie – jako powieść, to raczej powieść w rozpadzie, kawałkach, które nie chcą się wszak złożyć w spójną fabularną całość, zupełnie jak nasze historie, do których nie mamy instrukcji obsługi. Zebrane fabuły wydają się na pozór nie mieć ze sobą wiele wspólnego. Cóż bowiem może łączyć tak wielu, prawdziwych i fikcyjnych, bohaterów (od Fra Mauro, poprzez Fausta i Rembrandta, aż po lekarza SS i pracownika SB, by wymienić tylko kilku) czy tak wiele epok (od XV do XXI w.). A jednak wszystkie te opowiadania związane są sekretnym węzłem, do wszystkich bowiem wprowadzona zostaje tytułowa mapa i akwaforta Fausta. Warto dodać, że uruchomiony w „Mapie” system ukrytych, łączących teksty pomostów i subtelnych przecięć nie jest jedynie wyrafinowaną grą. Wielkim tematem (o)powieści – raz ledwie przezierającym się przez warstwę tekstu (jak w opowiadaniu „Bezsenność”, w scenie w pokoju hotelowym czy w „Fauście”), następnie występującym już otwarcie, całkiem jawnie – jest Zagłada.

Barbara Sadurska, Mapa, Nisza, Warszawa 2019, s. 208

Polityka 45.2019 (3235) z dnia 05.11.2019; Afisz. Premiery; s. 88
Oryginalny tytuł tekstu: "Powieść z puzzli"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Czy oddawać Ukrainie polskie patrioty? NATO naciska, presja rośnie, Warszawa odmawia

Międzynarodowa presja na Polskę nie maleje – zapewne będzie rosła do szczytu w Waszyngtonie, któremu potrzeba „sukcesu". W którymś momencie Warszawa może być nawet napiętnowana za opór, zwłaszcza jeśli na podarowanie Ukrainie świeżo kupionych patriotów zdecydują się Rumunia lub Szwecja.

Marek Świerczyński, Polityka Insight
14.05.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną