Recenzja książki: Bartek Przybyszewski, Mateusz Witkowski, „Podcastex. Polskie milenium”
Autorzy jednego z najpopularniejszych podkastów w Polsce skutecznie powiększają zasięgi: do audycji i spotkań z publicznością na żywo doszła teraz książka.
Autorzy jednego z najpopularniejszych podkastów w Polsce skutecznie powiększają zasięgi: do audycji i spotkań z publicznością na żywo doszła teraz książka.
Ta podróż śladem zdjęć jest fascynująca, zmusza nas do zadawania sobie pytań, co właściwie widzimy i co tu się nie zgadza?
Kempowski obnaża ludzką zdolność do samooszustwa.
Książka jest cennym świadectwem, w którym wiele osób się odnajdzie.
Komu nie przeszkadza nieco konserwatywna wizja świata i delikatny recykling pomysłów, powinien dać „Ostrej” szansę.
Niedomknięcie paru wątków zapowiada ich powrót w kolejnym tomie.
Karr nie dłubie w swoich ranach śrubokrętem, tylko pędzelkiem z sobolowego futra, takim samym, jakim jej matka, niespełniona malarka, próbowała realizować swoje ambicje.
To była bardzo ważna książka w Ukrainie, bo zbiera głosy znanych pisarzy i pisarek o początku wojny.
Autor książki błyskotliwie obnaża paradoksy ludzkiej tożsamości.
Rejmer pokazuje z wielką wnikliwością życie na krawędzi.
Marcin Napiórkowski jak mało kto rozumie zasady funkcjonowania mitów w zbiorowej wyobraźni i potrafi o nich opowiadać.
„Bezduszni” to przejmujący reportaż, w którym Kalina Błażejowska opisuje szeroko zakrojoną akcję likwidowania szpitali psychiatrycznych i domów opieki w okupowanej Polsce.
Nawet antybohaterowie mają w sobie coś, dzięki czemu odczuwamy z nimi bliskość.
Można ten soczysty kryminał czytać jak przypowieść o nieprzewidywalności losu.
Nowy, już jedenasty tom serii jest napisany według stałego schematu: w miasteczku lub jego okolicy popełniona zostaje zbrodnia, która ma swoje korzenie w innej zbrodni sprzed lat
„Sokół maltański”, najważniejsze z dzieł Hammetta, to surowa esencja kryminału.
Izaak Babel posłużył autorowi do przyjrzenia się rosyjskiemu światu i nagle okazuje się, że niewiele zmieniło się w jego porządku od 1920 r.
Dickensowski „remiks” ma potężną moc, porusza i otrzeźwia.
Opowieść Pazińskiego sprawia, że możemy patrzeć na obrazy z różnych stron, zresztą nie tylko na obrazy, ale na wszystkich, którzy przeglądali się w tym malarstwie, i wreszcie na nas samych.
Ile z tego da się jeszcze uratować? – to pytanie dręczy podczas lektury, ale na razie nie ma na nie odpowiedzi.