Recenzja spektaklu: „Puppenhaus. Kuracja”, reż. Jędrzej Piaskowski

Twoja trauma
Bełkotliwemu tekstowi towarzyszą miniscenki utrzymane w pretensjonalnym, baśniowo-sennym klimacie i takież aktorstwo.
Agnieszka Żulewska i Justyna Wasilewska w „Puppenhaus”
Hueckel Studio/Polityka

Agnieszka Żulewska i Justyna Wasilewska w „Puppenhaus”

W mającym premierę w TR Warszawa – w tym samym czasie co „Puppenhaus” – spektaklu „Fantazja” reżyserka Anna Karasińska prowokacyjnie każe jednemu z aktorów zagrać widza, który chciał się wybrać na inny spektakl w tym teatrze, zatytułowany „Nienawiść i twoja wina”, ale się pomylił i teraz żałuje. Żart z tytułem jest zabawny i celny – „Puppenhaus. Kuracja” to spektakl właśnie o nienawiści i winie. Oraz o równie modnej traumie. A wszystko to w obrabianym od kilku lat na wszelkie możliwe sposoby kontekście drugiej wojny światowej: okupacji, Auschwitz, powstania warszawskiego. Fertacz z Piaskowskim swobodnie mieszają prawdziwą historię Marii Malickiej, aktorki, która za grę w niemieckich teatrach podczas okupacji zapłaciła hańbą i złamaniem kariery, z opowieścią o niedopuszczonym do emisji przez TVP spektaklu „Lalka z łóżka nr 21” o prostytucji w Auschwitz, która granej przez Halinę Mikołajską bohaterce pozwoliła przetrwać obóz. I z fantazją – homoseksualnym romansem Hansa z Wehrmachtu i powstańca warszawskiego Ciucia. W tle jest konkurs na najbardziej przekonujące odegranie narodowej traumy i odkrywcze myśli o tym, że życie i ludzkie wybory były i są bardziej skomplikowane i niejednoznaczne niż czarno-białe, spod znaku bohater-zdrajca, narracje historyczne. Bełkotliwemu tekstowi towarzyszą miniscenki utrzymane w pretensjonalnym, baśniowo-sennym klimacie i takież aktorstwo. Traumatyczne.

Magda Fertacz, Puppenhaus. Kuracja, reż. Jędrzej Piaskowski, TR Warszawa

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną