Wyższa szkoła futbolu

Najlepsze wzorce
Pod postacią akademii FC Barcelony zstąpiła do Polski wyższa kultura futbolowa. One i jej podobne mają pomóc zamienić małą teraźniejszość w wielką przyszłość.
Swojski talent, plus zapał do pracy, plus barcelońskie know-how – kto wie, czy nie tego właśnie trzeba, by sypnęło u nas futbolistami wielkiego formatu.
Cezary Balcerzak/FC Bescola Varsovia/Materiały prywatne

Swojski talent, plus zapał do pracy, plus barcelońskie know-how – kto wie, czy nie tego właśnie trzeba, by sypnęło u nas futbolistami wielkiego formatu.

Wiesław Wilczyński, dyrektor Biura Sportu i Rekreacji w warszawskim ratuszu, a zarazem ojciec chrzestny pomysłu ulokowania nad Wisłą akademii FC Barcelony, nie lubi w odniesieniu do tego projektu słowa szkółka. Szkółka to może być – mówi – sadzonek leśnych. A zważywszy na prestiż, jaki niesie za sobą wszystko spod szyldu Barcy, trzeba mówić o szkole, co najmniej. Tym bardziej, tu dyrektor mówi z naciskiem, że pożytki z wykształconych w niej piłkarzy może mieć w przyszłości reprezentacja Polski.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną