Po czym poznać, że związek jest udany i będzie długo trwał?
Żeby ocenić, czy związek rokuje, wystarczy przeanalizować siedem fundamentalnych kwestii.
.
Tumblr

.

Mityczny dobry związek nie oznacza jeszcze relacji bez konfliktów i różnicy zdań. Kłopot polega jednak na tym, że współcześnie wolimy raczej się rozstać niż o czyjeś względy stale zabiegać – zwłaszcza gdy napotykamy pierwsze przeszkody. „Kiedyś się naprawiało, dziś się wyrzuca – ta zasada dotyczy nie tylko sprzętów gospodarstwa domowego, lecz także związków. Coraz więcej małżeństw się rozpada, a podjęcie decyzji o rozstaniu jest coraz łatwiejsze. Bo w relacjach uczuciowych także zapanował klimat rynkowy” – pisze w kwartalniku „Ja My Oni” Joanna Podgórska.

Przesadny pesymizm? Być może. Nie ulega jednak wątpliwości, że nieustannie wpadamy w pułapki – na przykład zanadto ufamy teorii „drugiej połowy pomarańczy” albo ulegamy ułudzie miłości romantycznej. Pułapki te związek tyleż idealizują, co komplikują. Psychologowie są tymczasem zdania, że od związku idealnego zawsze lepszy jest związek dobry. Od nowych i lepszych modeli – wytrwałość, konieczna do zbudowania rzeczywistej bliskości. Czyli zdolnej przetrwać.

Psycholog i antropolog Aldo Civico z Columbia University od 25 lat pracuje jako mediator. I usiłuje dociec, co czyni związki długotrwałymi – tj. jak pary przezwyciężają konflikty i wkraczają na tzw. kolejny etap. Zamiast skupiać się na tym, co związki niszczy, Civico próbował ustalić, co je spaja i co sprawia, że trwają. Zawodowa intuicja podpowiedziała mu, że siedem podstawowych rzeczy:

1. Ludzie w rokujących związkach mają na temat owych związków podobne wyobrażenia

Potrafimy snuć plany na przyszłość, wyobrażać sobie ścieżki własnej kariery, a nawet zadecydować, czy chcemy mieć potomstwo czy nie. Ale miewamy kłopoty – dziwi się psycholog – z nakreśleniem jakiejkolwiek wizji naszego związku. Innymi słowy nie do końca wiemy, czego oczekujemy od partnera i czym właściwie jest dla nas miłość (nie mylić z fascynacją i zauroczeniem).

Zamiast więc pytać o ideał mężczyzny czy kobiety, o swoje wyobrażenia na temat właściwego partnera – lepiej zapytać (samego siebie, rzecz jasna) o to, jak chcemy być kochani. Co musi się stać, jak partner powinien się wobec nas zachowywać, żebyśmy faktycznie czuli się kochani. Rzecz zatem nie w tym, jaki ten partner powinien być, ale w tym, jak powinniśmy się przy nim czuć. Już na tym podstawowym poziomie ujawniają się bowiem różnice oczekiwań i potrzeb.

2. Jeśli kochać, to bezwarunkowo

Do miłości bezwarunkowej są zdolne podobno wyłącznie matki. Ale w tym wypadku nie chodzi o brak żądań i zobowiązań, lecz o rzecz prozaiczną – dawanie i akceptację. „Prawdziwa wspólnota to nie kontrakt: jesteśmy razem, dopóki jest cudownie” – pisze Joanna Podgórska we wcześniej wspomnianym tekście. Związek należy sobie zatem wyobrazić jako wspólną drogę – idziemy razem i coraz lepiej się do siebie dopasowujemy. A gdy przytrafiają się trudności, nie zrzucamy odpowiedzialności na partnera i nie usiłujemy go za wszelką cenę zmienić.

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj