Ludzie i style

Dlaczego nie potrafimy korzystać z wolnego czasu? Naukowcy znaleźli odpowiedź. Oraz receptę

. . Flickr CC by 2.0
Odpoczynek stał się czymś tak trudnym, że trzeba się go najpierw nauczyć.

Zdaniem psychologów korzystanie z wolnego czasu – okrojonego współcześnie do minimum – stało się niezwykle trudne. A bycie zabieganym – modne. Świadczy bowiem o tym, że coś znaczymy, jesteśmy potrzebni – że jesteśmy ludźmi sukcesu.

Wszystkim udziela się mania planowania: planujemy już nie tylko zajęcia ściśle związane z pracą, ale też spotkania rodzinne, wyjście do kina czy koncert, zwykłą kawę ze znajomymi. „Wpisz w kalendarz odpoczynek” – słyszymy od rodziny. Przypomnienia w smartfonowych kalendarzach z listą codziennych spraw do wykonania? Wielu z nas korzysta z tego rodzaju rozwiązań.

A przyjemności – je również trzeba sobie zaplanować. Odpoczynek staje się więc kolejnym „zadaniem”, które trzeba wykonać, działając w „trybie roboczym”.

Tymczasem z badań przeprowadzonych na Olin Business School at Washington University in St. Louis wynika, że jedynymi aktywnościami, których nie powinniśmy planować, są właśnie odpoczynek i rozrywka. Wyznaczanie sobie konkretnej godziny z postanowieniem: „teraz to właśnie będę się świetnie bawić” – to wielki błąd.

Dlaczego? Badania wykazały, że przypisanie konkretnej daty i godziny dla przyjemności może mieć odwrotny efekt niż zamierzony: odpoczynek stanie się przykrym obowiązkiem, a jego spełnienie – pracą.

„Odkryliśmy, że wypoczynek, ściśle zaplanowany, staje się pracą” – wyjaśnia współautorka badania dr Selin Malkoc z Washington University. „W rezultacie urlop czy rozrywka traci na atrakcyjności, zmniejsza się oczekiwanie i ekscytacja z nim związania” – tłumaczy. Jednocześnie nieplanowana przyjemność przynosi dużo więcej radości i satysfakcji ze spędzonego czasu.

„Ile razy robimy plany z wyprzedzeniem, a później z nich rezygnujemy ze względu na brak ochoty czy odpowiedniego nastroju? Przygotowanie się do obiektywnie przyjemnego wydarzenia zaczyna być przez nas traktowane jak obowiązek, coś, co musimy zrobić” – objaśnia Malkoc.

Malkoc i dr Gabriela Tonietto analizowały wszystkie zajęcia: od gry w koszykówkę, przez kawę ze znajomymi, aż po jazdę samochodem – wyniki we wszystkich przypadkach okazały się takie same.

A więc jak czerpać przyjemność z czasu dla siebie, nie czyniąc z niego obciążenia? Według badaczek należy zrezygnować z planowania relaksu na konkretne godziny. I rada: zamiast kawy o 15.00 w sobotę planuj ją „na popołudnie”. Zamiast kolacji o 20.00 czy 21.00 – rezerwuj ją na „wczesny wieczór”.

Z drugiej strony współczesna organizacja czasu sprawia, że w ogóle do odpoczynku nie dochodzi. I to prawda. Ale należy tę prawdę zbilansować. Oraz dodawać do listy zadań takie kategorie jak „nicnierobienie” oraz spanie.

Rada Malkoc i Tonietto brzmi więc tak: organizuj swój wolny czas, ale rzadziej. Dopiero wtedy będzie naprawdę... wolny.

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Zapomniana historia Mietka Kosza

Film Macieja Pieprzycy „Ikar. Legenda Mietka Kosza” z brawurową rolą Dawida Ogrodnika przypomina wielką postać tytułowego niewidomego pianisty. To powód, by raz jeszcze zastanowić się nad wciąż nośnym mitem artysty straceńca.

Mirosław Pęczak
19.10.2019
Reklama