Mecz z Armenią miał być niewymagającym spacerkiem. Czy kadra wyciągnie wnioski z wygranego spotkania?

Lampka ostrzegawcza
Zagłaskana po Euro reprezentacja zatrzymała się w rozwoju. A może nawet cofnęła.
Kacper Pempel/Reuters/Forum

Bilans się zgadza – miało być 6 punktów i jest. Ale druga połowa spotkania z Armenią  mogła skończyć się katastrofą. Przepis na nerwy i niepewność w takim meczu jak z Armenią, który miał być spacerkiem, jest dobrze znany. Skazywany na pożarcie słabeusz rośnie z każda minutą heroicznej obrony, a faworyt im bardziej się w swoich atakach męczy, tym bardziej robi się nerwowy. Tego, na ile faworyt skomplikował sobie życie lekceważeniem rywala i przekonaniem o własnej wielkości, raczej się nie dowiemy, bo na taką szczerość piłkarzy nie stać.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną