Himalaista Piotr Pustelnik o swoich niezwykłych doświadczeniach

Diabelska alternatywa
Rozmowa z Piotrem Pustelnikiem, zdobywcą Korony Himalajów, o tym, jak w górach pozostać człowiekiem i o wzniesieniach czekających na nizinach.
Piotr Pustelnik (z prawej) z Ryszardem Pawłowskim na szczycie K2, 14 lipca 1996 r.
Archiwum Piotra Pustelnika/Archiwum prywatne

Piotr Pustelnik (z prawej) z Ryszardem Pawłowskim na szczycie K2, 14 lipca 1996 r.

Marcin Piątek: – Mówiąc „himalaista”, myślimy: twardziel, nieludzko odważny, trochę szaleniec. A Piotr Pustelnik mówi o sobie: byłem średniakiem, prześladowało mnie to.
Piotr Pustelnik: – Rzeczywiście poczucie, że nie mam jakichś ponadprzeciętnych cech, wryło mi się głęboko w umysł. Nie miałem ambicji wchodzić do historii alpinizmu, ale chciałem zostawić po sobie jakiś ślad. Myślałem jednak, że nic z tego nie będzie. Pierwszy kurs wspinaczkowy oblałem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną