Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Nauka

Jest obcy księżyc!

Pierwszy zaobserwowany księżyc poza Układem Słonecznym

Dzięki teleskopowi Hubble’a astronomowie po raz pierwszy dostrzegli księżyc okrążający super-Jowisza Kepler-1625b. Dzięki teleskopowi Hubble’a astronomowie po raz pierwszy dostrzegli księżyc okrążający super-Jowisza Kepler-1625b. NASA/ESA/L.Hustak / NASA
Został odkryty przez kosmiczny teleskop Hubble’a. W układzie Kepler-1625, w odległości 8 tys. lat świetlnych od nas, w konstelacji Łabędzia. Nie przypomina dobrze nam znanych księżyców, ale jest prawdopodobnie pierwszym odkrytym obcym naturalnym satelitą.

Tak naprawdę odkrywcami księżyca Kepler-1625b-I są dwa teleskopy kosmiczne: Hubble i Kepler. Już kilka lat temu teleskop Keplera zaobserwował gwiazdę Kepler-1625 i wykrył wokół niej charakterystyczne okresowe pociemnienie, co oznaczało, że gwiazdę tę coś okrąża.

I rzeczywiście, bliższe obserwacje ukazały, że 1625 to gwiazda podobna do Słońca, choć nieco większa i bardziej masywna (prawdopodobnie to typ tzw. żółtego podolbrzyma), wokół której orbituje planeta typu super-Jowisz, czyli Kepler-1625b. To gazowy olbrzym, aż kilka razy masywniejszy od naszego Jowisza, który okrąża swoją gwiazdę mniej więcej w takiej odległości, jaka dzieli Ziemię od Słońca.

Gigantyczne i blisko swoich gwiazd orbitujące planety są bardzo często odkrywane, ponieważ ich obecność (wywołująca pociemnienie tarczy gwiazdy podczas przejścia) jest najlepiej widoczna dla naszych teleskopów.

Czytaj także: Tajemnica Układu Słonecznego odkryta?

Księżyc planety Kepler-1625b ma wielkość Neptuna

Teraz jednak dwaj astronomowie – Alex Teachey and David Kipping – z Columbia University w Nowym Jorku postanowili przyjrzeć się odkrytemu przez Keplera układowi 1625 przy pomocy teleskopu Hubble’a. Przede wszystkim obserwowali bardzo dokładnie moment przejścia potężnej planety przez tarczę macierzystej gwiazdy i wywołane tym przejściem jej pociemnienie, w którym dostrzegli jeszcze coś – dość wyraźne nieregularności i wahania.

Mało tego, jeszcze ponad trzy godziny po przejściu planety obserwowali spadki jasności gwiazdy, co zasugerowało im, że poza planetą gwiazdę otacza coś jeszcze. W ostateczności uznali, że tym czymś może być tylko księżyc okrążający super-Jowisza Kepler-1625b. Dalsze obserwacje i obliczenia wykazały, że istotnie może to być tylko księżyc tego układu, który ma jednak wręcz gargantuiczne rozmiary – mniej więcej równe wielkości Neptuna.

Neptun jest ósmą najdalszą planetą w Układzie Słonecznym. To gazowy olbrzym o masie ponad 17 mas Ziemi i promieniu równym niemal 25 tys. km. Taki mniej więcej jest księżyc planety Kepler-1625b. Niesłychane. To oznacza, że skala naszego Układu Słonecznego może nie być typowa w kosmosie, że planety i ich księżyce w innych układach planetarnych mogą być znacznie większe.

Czytaj także: Jeśli na Księżycu jest woda, to jesteśmy w domu

Pierwszy księżyc zaobserwowany poza Układem Słonecznym

Gdy w 1992 r. Aleksander Wolszczan odkrył pierwsze pozasłoneczne planety, wiadomo było, że takich planet z pewnością jest znacznie więcej. Potem, gdy w swoją misję wyruszył teleskop Keplera, nagle ukazał się nam wielki zbiór obcych planet różnej wielkości orbitujących wokół tysięcy gwiazd naszej Galaktyki. Większości z nich nie widzimy, ale potrafimy wykrywać ich obecność.

Dzisiaj wiadomo już, że we Wszechświecie planet jest znacznie więcej niż gwiazd, ponieważ niemal każda gwiazda – jeśli tylko nie jest zbyt masywna – posiada wokół siebie planetę, a najczęściej wiele planet. Wiadomo też było, że większość z tych planet musi posiadać księżyce, ale do teraz nie było na to obserwacyjnego potwierdzenia.

Dzisiaj wydaje się, że już jest, chociaż odkrycie astronomów z Columbia University musi jeszcze zostać definitywnie potwierdzone.

Dowiedz się także, dlaczego Słońce i Księżyc są większe tuż nad horyzontem

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Psychologowie są dziś wszędzie i zajmują się wszystkim. Czy słusznie? I kto się zajmie nimi?

Transport, policja, szpitale, marketing, reklama, sądownictwo, media, polityka, a wkrótce każda polska szkoła – gdzie się obejrzeć, tam psycholog. Czy współczesna wiedza psychologiczna pozwala im brać na swoje barki aż takie obciążenia?

Ewa Wilk
25.02.2024
Reklama