Tajemnicza choroba, która dotyka co dziesiątą kobietę
Endometrioza dotyka 300 mln kobiet na świecie. Wiąże się często z ogromnym bólem, wyklucza z normalnego życia, utrudnia lub uniemożliwia zajście w ciążę. Niestety często jest lekceważona lub błędnie diagnozowana.
Endometrioza dotyka 300 mln kobiet na świecie.
Daria Nepriakhina/StockSnap.io

Endometrioza dotyka 300 mln kobiet na świecie.

Swoje zmagania z endometriozą opisała ostatnio w mediach społecznościowych Hanna Lis: „»Nie będziemy oszpecać pięknego brzuszka, to nic groźnego« – powiedział lekarz zapytany, czy nie można tego po prostu wyciąć, więc męczyłam się przez kolejnych kilka lat. Ból rano, ból wieczorem, ból w nocy. Kiedy wreszcie wzięto mnie na stół, było za późno na laparoskopię. Operacja w pełnej narkozie trwała blisko trzy godziny. A rekonwalescencja po niej dwa miesiące”. Dziennikarka zmagała się z endometriozą przez 20 lat. W osobistym wpisie dodaje, że szczęśliwie choroba nie odebrała jej szansy na macierzyństwo.

Lena Dunham, amerykańska aktorka, reżyserka i producentka (m.in. głośnego serialu „Girls”), na własne życzenie pozbawiła się szansy na biologiczne macierzyństwo. W jej przypadku endometrioza była tak bolesna, że w wieku 31 lat zażądała wycięcia macicy. Był to jedyny sposób na ukrócenie potwornego bólu. O swojej decyzji opowiedziała w amerykańskiej edycji miesięcznika „Vogue” w marcu tego roku. Artykuł wywołał falę kontrowersji – decyzja aktorki pozbawiła jej szansy zajścia w ciążę, ale Dunham podkreśla, że w końcu nie czuje bólu. Nie wyklucza macierzyństwa. Myśli o surogatce lub adopcji.

Czytaj także: Warto badać geny pod kątem ryzyka nowotworów

Wędrujące endometrium

Endometrioza bywa nazywana gruczolistością macicy lub wędrującą śluzówką macicy. Problemy pojawiają się, kiedy błona śluzowa macicy (czyli endometrium) pojawia się poza nią. Tkanki endometrium mogą się znaleźć w różnych organach. Najczęściej rozrastają się na jajowody i jajniki, trafiają do jamy otrzewnej, jelit, blizn po cesarskim cięciu. Zdarza się także – choć to już bardzo wyjątkowo – że endometrium jest w płucach, mózgu czy śluzówce nosa.

U zdrowych kobiet endometrium przez trzy tygodnie narasta w macicy, a następnie – jeśli kobieta nie jest w ciąży – jest złuszczane w postaci miesiączki. U kobiet z endometriozą przyrasta do narządów, które nie powinny mieć z nim styczności. Przyczyny tej patologii nie są dokładnie znane. Prawdopodobnie odpowiadają za to czynniki genetyczne, hormonalne oraz immunologiczne.

Ból i problemy z zajściem ciążę

Kobiety chorujące na endometriozę często bardzo cierpią. Jak pisze Nicole Sochacki-Wójcicka, lekarz ginekolog, na swojej stronie www.mamaginekolog.pl: „Bóle w endometriozie to nie są jakieś tam pobolewania podbrzusza, tylko są to jedne z silniejszych bólów opisywanych we wszystkich schorzeniach medycznych”.

„Na szczęście ból odczuwa »tylko« ok. 50 proc. kobiet z endometriozą i co ciekawe, nie udowodniono, żeby siła bólu miała przełożenie na rozległość zmian. Są kobiety, które mają bardzo zaawansowaną endometriozę, a bólu nie czują, i są też kobiety, które mają jedną drobną zmianę endometrialną, a bóle bardzo silne. To jest porównanie między pacjentkami, natomiast u poszczególnej kobiety siła bólu dość dobrze odzwierciedla rozległość zmian – czym ich więcej, tym silniejszy”.

Ból, który towarzyszy endometriozie, pojawia się w trakcie menstruacji, przed nią, w trakcie owulacji. Nie pomagają lekarstwa dostępne bez recepty, często dopiero pochodne morfiny. Ból może się również pojawiać w czasie stosunku lub po nim. Poza tym przy endometriozie mogą występować biegunki, zaparcia, wzdęcia, krwawienia z dróg rodnych i poczucie zmęczenia. Nicole Sochacki-Wójcicka pisze, że chorobie towarzyszą często depresja i lęk. Kobiety zmagające się z tym schorzeniem są półtora razy częściej narażone na zaburzenia psychiczne.

Dodatkowym problemem jest upośledzenie płodności. Trudności z zajściem w ciążę nękają 30 proc. chorych na endometriozę.

Jak wykryć i leczyć endometriozę

Choroba daje nieswoiste objawy. Zdarza się, że trudno wpaść na to, że pacjentka na nią cierpi, nawet jeśli boryka się z bolesnymi miesiączkami. Samo badanie ginekologiczne nie wystarczy, by ją wykryć, często nie pomaga również USG. Czasami, żeby mieć pewność, trzeba wykonać laparoskopię, zdarza się, że tomografię komputerową. Zdiagnozowaną chorobę – w zależności od zaawansowania oraz miejsca występowania wysepek endometrium – leczy się farmakologicznie, laparoskopowo lub operacyjnie.

Nieleczona może skutkować groźnymi powikłaniami: powoduje stany zapalne, podrażnienia narządów, zrosty, zmiany anatomiczne. Może prowadzić do niedrożności jelit, jajowodów, zaburzeń motoryki jelit.

Ginekolodzy lekceważą problem

Ginekolodzy mówią pacjentkom, że ból towarzyszący miesiączce to coś naturalnego. Nie docierają do jego przyczyny, nie mają szansy odkryć, że kobieta zmaga się z endometriozą. Hanna Lis ostrzega na Instagramie: „Dziewczyny: świadomość ENDO, nawet wśród lekarzy, jest żenująco niska. Nie dajcie się zbyć. Pytajcie, naciskajcie, nalegajcie na badania. Mamy: nie dajcie sobie wmówić, że to normalne, kiedy wasza nastoletnie córka wyje z bólu. Że »tak ma być« i że »to minie z wiekiem«. Walczmy o swoje zdrowie”.

Na endometriozę cierpi co dziesiąta kobieta w wieku rozrodczym. To 300 mln pań na świecie.

Czytaj także

Co nowego w nauce?

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj