Nauka

Powrót czarnej pantery na Czarny Ląd

Czarna pantera uchwycona kamerą pułapką. Czarna pantera uchwycona kamerą pułapką. Will Burrad-Lucas / Forum
Po stu latach nieobecności do Afryki powróciło jedno z najpiękniejszych zwierząt świata. Czarna pantera, która na Czarnym Lądzie nie była widziana od bardzo dawna.

Artykuł na ten temat – autorstwa zoologów amerykańskich z Institute for Conservation Research w San Diego i kenijskich – ukazał się w styczniu tego roku w czasopiśmie „African Journal of Ecology”. Wiosną 2018 r. młodziutką czarną panterę płci żeńskiej uchwyciły aż pięć razy kamery pułapki ustawione w okolicy wodopoju w dzikim terenie okręgu Laikipia w Kenii, na północ od Nairobi. Młoda panterzyca została sfotografowana nocą; była sama, jednak w dzień udało się zrobić zdjęcie jej i jej matce, która ma typowe lamparcie umaszczenie, a więc plamiste. Zresztą już wcześniej, bo w 2007 r., w obszarze chronionym Ol Ari Nyiro, także w okręgu Laikipia, kamera pułapka zrobiła zdjęcia czarnego osobnika pantery. Wtedy jednak uznano to za przypadek jednostkowy, sytuację wyjątkową.

Czytaj także: Maroko na oko, Kenię przy linii

Czarna pantera jednak znów w Afryce

Teraz mamy drugą czarną panterę. To spora niespodzianka dla badaczy kotów z Afryki, ponieważ pantery czarne są bardzo rzadkie, szacuje się, że stanowią zaledwie 10–11 proc. wszystkich lampartów, przy czym występują one w środkowej i południowej Azji. W Afryce raczej nie, ponieważ ostatni dobrze udokumentowany przypadek obserwacji osobników czarnych na tym kontynencie pochodzi z Etiopii (wówczas Abisynii) i to z 1909 r. Do niedawna sądzono więc, że czarne pantery w Afryce już nie występują, ale teraz okazuje się, że są tam. Ostatnio zrobione zdjęcia nie pozostawiają żadnych wątpliwości, że sfotografowana pantera jest czarna, czyli melanistyczna.

Czytaj także: Największy kot świata jest na granicy wyginięcia

Dlaczego czarna pantera jest czarna

Czarne pantery, a także czarne jaguary amerykańskie to tzw. osobniki melanistyczne. Nadmiar pigmentu (melaniny) powoduje, że stają się bardzo ciemno brązowe, prawie czarne, ale przy odpowiednim oświetleniu na ich ciałach widać ślady plam i rozetek, charakterystycznych dla umaszczenia typowych jaguarów i panter. Za nadmiar melaniny u czarnych osobników odpowiada pewien recesywny gen, ale znawcy kotów uważają, że może mieć ów nadmiar także podłoże środowiskowe – pomaga kotom w adaptacji do warunków otoczenia, w lepszym kamuflażu. Osobniki czarne, żyjące zwykle w środowisku bardziej zalesionym, są nieco mniejsze od tych, które preferują sawanny, te drugie z kolei mają wyraźnie jaśniejsze umaszczenie i mniej plam niż pozostałe.

Zobacz także: Zdumiewające kotowate świata

Panter jest wiele i wielu z nich grozi wyginięcie

Pantera, lampart i leopard to różne nazwy określające to samo zwierzę, czyli lamparta plamistego. Istnieje dziewięć rozróżnionych genetycznie podgatunków tego kota. Ten afrykański nosi nazwę Panthera pardus pardus. Pozostałe podgatunki żyją w Azji. Panterami lub lampartami są też nazywane inne duże dzikie koty, np. pantera śnieżna, czyli tzw. irbis (śnieżny leopard), która jest blisko spokrewniona z tygrysem. Żyje głównie w Tybecie i Himalajach. Jest najmniej poznanym dużym dzikim kotem, ponieważ przebywa zwykle wysoko w górach, często zapuszcza się na wysokość nawet 6 tys. metrów, więc przyrodnikom bardzo trudno jest za nim podążyć.

Od 2006 r., po wnikliwszych badaniach genetycznych, irbis został jednak przyjęty do rodzaju „pantera” i określa się go obecnie mianem Panthera uncia. Określenie „pantera” jest też, zresztą według systematyki kotowatych najbardziej prawidłowo, stosowane do innego dużego kota, czyli niezwykle sprawnej i silnej pantery mglistej (Neofelis nebulosa) z południowo-wschodniej Azji, oraz bardzo podobnego do niej kota z Sumatry i Borneo, czyli pantery sundajskiej (Neofelis diardi). Generalnie więc panter jest wiele, choć niektóre podgatunki tego pięknego zwierzęcia, np. lampart amurski, są skrajnie zagrożone wyginięciem.

Czytaj także: Krowy będą wkrótce największymi ssakami na ziemi? To bardzo prawdopodobne

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Polska bordową wyspą

Mimo antysmogowego wzmożenia marsz do oczyszczenia polskiego powietrza będzie długi.

Jędrzej Winiecki
01.12.2020
Reklama