110 mld euro na ratunek Grecji

Druga fala nadciąga?
W miniony weekend Grecja dostała wreszcie prawdziwe wsparcie Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego na ratowanie rozchwianej, potwornie zadłużonej gospodarki. Ale czy to ugasi pożar?

110 mld euro, które posłużą głównie do kupowania coraz bardziej omijanych obligacji greckiego rządu, to naprawdę imponująca góra pieniędzy. Mimo  to wartość euro, w stosunku do dolara, nadal spada. A niechęć do ryzyka na międzynarodowych rynkach finansowych rośnie. Jak to się stało, że plan, który miał służyć do uspokojenia nastrojów i choćby częściowego powrotu optymizmu, w praktyce ledwo został dostrzeżony?

Pierwsza odpowiedź jest taka: za długo to wszystko trwało, a sprawy w Grecji zaszły za daleko.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną