Rynek

Kim tak naprawdę jest polski przedsiębiorca?

Kim jest polski przedsiębiorca? Kim jest polski przedsiębiorca? Pixabay
W ubiegłym roku w Polsce działalność prowadziło 662 tys. przedsiębiorców. Przeciętnie pracują 47 godzin tygodniowo.

POLITYKA INSIGHT na zlecenie Polskiej Rady Biznesu przygotowała raport „Przedsiębiorca odczarowany – kim są twórcy polskiej gospodarki”, w którym po raz pierwszy tak przekrojowo opisano polskich przedsiębiorców. Choć grupa ta stanowi zaledwie 4 proc. ogółu pracujących, to ma istotny wkład we wszystkie procesy ekonomiczne w kraju i za granicą – od zwiększania dobrobytu pracowników po kontrybuowanie do budżetu państwa. Jak wynika z danych statystycznych, faktyczny obraz polskiego przedsiębiorcy znacząco odbiega od jego wizerunku ugruntowanego w latach 90., czyli dbającego wyłącznie o własny interes cwaniaka.

Pracowity jak polski przedsiębiorca

W ubiegłym roku w Polsce działalność prowadziło 662 tys. przedsiębiorców – to osoby będące fundatorem i zarazem szefem firmy, w której zatrudnienie znalazła co najmniej jedna osobę. Mogą to być zatem rolnicy, urzędnicy, usługodawcy, handlowcy czy doradcy, a także właściciele firm rodzinnych, większych przedsiębiorstw usługowych i komandytariusze spółek. Przeciętny polski przedsiębiorca jest 45-letnim mężczyzną i tym samym jest jednym z najmłodszych przedsiębiorców w Unii. Na tle swoich odpowiedników z innych krajów europejskich polski przedsiębiorca ma też lepsze wykształcenie – na szkole podstawowej swoją edukację zakończył tylko 1 proc. z nich w porównaniu do 18-proc. średniej unijnej.

Polscy przedsiębiorcy są bardzo pracowici i obrotni. Duża część z nich prowadzi więcej niż jedną firmę i pracuje przeciętnie 47 godzin tygodniowo – to o siedem godzin więcej niż osoby zatrudnione na etacie.

Dodatkowo aż 13,2 proc. z nich regularnie pracuje w niedziele, podczas gdy wśród pracowników odsetek ten wynosi jedynie 3 proc. i jest jednym z najniższych w Unii. Dzięki takiemu zaangażowaniu polscy przedsiębiorcy wygenerowali w 2016 roku ponad jedną trzecią PKB, czyli 569 mld zł. To o 100 mld zł więcej niż wkład wszystkich pozostałych przedsiębiorstw razem wziętych – korporacji międzynarodowych, spółek Skarbu Państwa czy polskich firm z rozproszonym akcjonariatem. Co więcej, ich udział w gospodarce rośnie z roku na rok. Szybki rozwój polskiej przedsiębiorczości powoduje, że odpowiadają oni obecnie za ponad połowę wzrostu gospodarczego – w 2016 roku wypracowali 1,6 pkt proc. z 3-proc. realnego wzrostu PKB.

Czytaj także: Polski przemysł przyszłości, czyli co?

Przedsiębiorca pracodawcą

W 884 tys. firmach prowadzonych przez polskich przedsiębiorców zatrudnienie na umowach o pracę znalazło aż 3,9 mln osób, co stanowi aż 57 proc. zatrudnienia wśród wszystkich firm. Co więcej, mógł on liczyć na wyższe o niemal 300 zł zarobki niż przeciętne wynagrodzenie w gospodarce – w 2016 roku u polskich przedsiębiorców zarabiał bowiem aż 4 131 zł brutto.

W efekcie działalności polskich przedsiębiorców do polskich domów trafiło 108 mld zł wypłaconych wynagrodzeń netto, a udział płac w wartości dodanej firmy był wyższy niż na przykład w międzynarodowych korporacjach. Pokazuje to, że wbrew często powielanemu stereotypowi polski przedsiębiorca nie wykorzystuje swoich podwładnych, lecz chętnie dzieli się z nim wypracowanym zyskiem, gwarantując mu stabilne zatrudnienie na umowę o pracę z lepszym niż w innych gałęziach gospodarki wynagrodzeniem.

Co należy poprawić?

Na działalności polskich przedsiębiorców skorzystał także budżet państwa. W 2016 roku z tytułu ich działalności do publicznej kasy trafiło aż 186 mld zł – 80 mld zł pod postacią składek na ubezpieczenia społeczne, 65 mld zł pod postacią podatków pośrednich oraz odpowiednio 25 i 16 mld zł pod postacią podatków dochodowych płaconych od wynagrodzeń pracowników i zysków firmy. Kwota ta wystarcza na jednoczesne opłacenie wszystkich wydatków na edukację, ochronę zdrowia, sądy i armię.

Polscy przedsiębiorcy, mimo istotnego wkładu w krajową gospodarkę i dość pozytywnego wizerunku, powinni zwrócić większą uwagę na dwa aspekty swojej działalności. Ich piętą Achillesową pozostają inwestycje w badania i rozwój, które będą kluczowe dla utrzymania obecnego tempa rozwoju gospodarki w najbliższych latach. Mimo trzykrotnie wyższych niż u międzynarodowych korporacji wydatków inwestycyjnych tylko 2 proc. spółek handlowych prowadzonych przez polskich przedsiębiorców miało zarejestrowane patenty. Wśród pozostałych firm odsetek ten był prawdopodobnie jeszcze niższy. Bez większego zaangażowania finansowego na rzecz wzrostu innowacyjności prowadzonych przez siebie firm polscy przedsiębiorcy będą mieli coraz większe kłopoty w rywalizacji z unijnymi konkurentami. Poprawa konkurencyjności jest zatem największym wyzwaniem dla przedsiębiorców, dla których rozwijający się rynek krajowy przestanie być wystarczającym obszarem rozwoju.

Czytaj także: Przejmowanie firm po rodzicach bywa problemem

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Los bezpłodnych katolików: niech Bóg decyduje

Wierzą w Boga, dlatego nie decydują się na potępiane przez Kościół in vitro i inseminację. Niepłodni po katolicku.

Elżbieta Turlej
24.01.2013
Reklama