Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

Logistyka ostatniej mili

Rośnie zapotrzebowanie na „same day delivery”, czyli dostawę tego samego dnia, a w ostateczności na „next day delivery”, czyli dostawę następnego dnia. Rośnie zapotrzebowanie na „same day delivery”, czyli dostawę tego samego dnia, a w ostateczności na „next day delivery”, czyli dostawę następnego dnia. Shutterstock
Obiekty przemysłowe to już nie tylko miejsca przechowywania towarów. Dzisiaj stają się nowoczesnymi centrami logistyczno-produkcyjnymi, aby klient mógł jak najszybciej dostać zamówione artykuły.
Michał Samborski, Head of Development w firmie Panattonimat. pr. Michał Samborski, Head of Development w firmie Panattoni

Już ponad 24 mln Polaków robi zakupy przez internet. To zaś znacznie zwiększa zapotrzebowanie na powierzchnię magazynową do obsługi e-commerce. Jeszcze kilka lat temu była ona niewielka, dzisiaj stanowi 35 proc. całej podaży przestrzeni magazynowej. To jednak nie koniec różnic. Wcześniej przez magazyny przechodziły głównie dostawy dużych partii towarów bezpośrednio do sklepów. Teraz wiele operacji dokonuje się bezpośrednio w obiektach logistycznych, z których wychodzą pojedyncze paczki od razu do końcowych klientów. Zwykłe do niedawna przestrzenie magazynowe stały się zatem miejscem przygotowania przesyłek.

Rozwój e-commerce to ogromna szansa dla wielu małych przedsiębiorstw. Nagle zyskują one możliwość dostępu do klientów w całej Polsce, a nawet poza jej granicami. Nie trzeba posiadać wielkich zapasów produktów, nie trzeba dostarczać ich do setek punktów handlowych. Wystarczy kawałek przestrzeni w jednym magazynie. Znika problem z krótkimi seriami czy rzadko zamawianymi rozmiarami, bo w internecie dużo łatwiej znaleźć chętnych na nietypowe artykuły. Jednak rozwój e-commerce to nie tylko dużo więcej zamówień, ale też zwrotów. O tej innej stronie handlu internetowego mówi się nieco mniej, ale zwłaszcza w przypadku odzieży czy obuwia już ponad połowa zamawianych produktów jest zwracana. Często to świadoma decyzja klientów, którzy na przykład kupują buty czy ubrania od razu w dwóch różnych rozmiarach, a następnie ten gorzej pasujący odsyłają.

.mat. pr..

W obiektach przemysłowych trzeba zatem obsługiwać nie tylko wysyłkę zamówień, ale też realizację zwrotów. – A to spore wyzwanie, bo każda zwracana sztuka towaru musi zostać rozpakowana i przeanalizowana pod kątem śladów użytkowania. Następnie trzeba ją wyczyścić, ubrania wyprasować i ponownie zapakować. Tym wszystkim zajmują się najczęściej pracownicy, bo to czynności skomplikowane technicznie. O ile automatyzacja i robotyzacja przestrzeni magazynowych postępuje, to nie jest ona w stanie zastąpić ludzi. Łatwiej zautomatyzować czynności standardowe, takie jak lokalizowanie konkretnych pudełek z towarami i ich transport po obiekcie. Roboty pracujące ramię w ramię z ludźmi i wspierające proces kompletowania zamówień nie są już niczym nadzwyczajnym. Znacznie trudniej nauczyć roboty wykonywania czynności niestandardowych, a do nich należy właśnie obsługa zwrotów – opowiada Michał Samborski, Head of Development w firmie Panattoni.

.mat. pr..

Rozwój e-commerce oznacza obiekty magazynowe coraz większych rozmiarów. Ich wysokość potrafi przekroczyć 25 m, a sama inwestycja bywa podzielona na trzy czy cztery kondygnacje. Dla porównania standardem dla obiektów przemysłowych była dotychczas wysokość 10 m, która teraz wzrosła do 12 m. E-commerce to także nowe lokalizacje, aby sprostać oczekiwaniom klientów. Kiedyś dostawa dopiero po kilku dniach roboczych nikogo nie dziwiła. Dzisiaj taka opcja może odstraszyć wielu internautów, którzy nie będą brali pod uwagę sklepu internetowego, każącego zbyt długo czekać na przesyłkę.

Rośnie też zapotrzebowanie na „same day delivery”, czyli dostawę tego samego dnia, a w ostateczności na „next day delivery”, czyli dostawę następnego dnia. Takie są rynkowe standardy, zwłaszcza w przypadku największych graczy, a ci mniejsi muszą się szybko dostosować do coraz ostrzejszych wymagań. Trzeba zatem maksymalnie zbliżyć sklepy internetowe i firmy kurierskie do ostatecznego odbiorcy. To dlatego sortownie powstają w granicach miast, a nowoczesna powierzchnia przemysłowa pojawia się także w mniejszych ośrodkach, nierzadko mających poniżej 100 tys. mieszkańców. Równocześnie na znaczeniu zyskuje segment City Logistics, dotyczący największych aglomeracji.

.mat. pr..

W ramach tej usługi powstają platformy do obsługi logistyki ostatniej mili. To świetna opcja dla lokalnych przedsiębiorców. Możliwość wynajęcia jednostki o powierzchni do tysiąca metrów kwadratowych pozwala na prowadzenie działalności dopasowanej do zasięgu działania przedsiębiorstwa. Obiekty logistyki miejskiej dzięki swojemu położeniu sprawdzają się również jako siedziba główna firm z rozbudowanym i nowoczesnym segmentem biurowym, który staje się wizytówką przedsiębiorstwa. W obiektach City Logistics często działają także showroomy, działy badań i rozwoju (R&D) czy obsługi klienta, co sprawia, że inwestycja teoretycznie przemysłowa ma potencjał, by stać się centrum dowodzenia całego przedsiębiorstwa.

Obiekty przemysłowe coraz bardziej zmieniają swój charakter, także za sprawą nowoczesnych technologii. Stają się miejscami końcowej produkcji czy przygotowania artykułów, dzięki czemu sprzedający mogą szybko reagować na zapotrzebowanie klientów. Ci zaś oczekują coraz większej elastyczności. W obiektach przemysłowych sortowane są zatem klocki dla dzieci, montowane elektryczne szczoteczki do zębów, produkowane zmywarki czy wytwarzane elementy świątecznej iluminacji. Upowszechnienie drukarek 3D wprowadzi na pewno kolejne zmiany. Możliwość szybkiego wytworzenia produktu zamówionego przez klienta i idealnie dopasowanego do jego potrzeb to prawdziwa rewolucja, której skutków chyba jeszcze do końca nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić.

materiał powstał przy współpracy z Panattoni

.mat. pr..

Polityka 14.2022 (3357) z dnia 29.03.2022; Transport, spedycja, logistyka; s. 64
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Mobbing i zachowania niepożądane. Czego w pracy robić nie wolno?

Wszelkie sprawy dotyczące dyskryminacji to mniej niż 1 proc. pozwów związanych z prawem pracy, a te o molestowanie to już zupełny ułamek ułamka.

Ewa Wilk
18.06.2018
Reklama