Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Czy pojednamy się z Rosjanami?

Dr Michał Bilewicz Dr Michał Bilewicz Tadeusz Późniak / Polityka
Jeszcze rok temu nie lubiliśmy Rosjan, baliśmy się ich – dziś wygląda na to, że bliżej nam do nich niż kiedykolwiek.

Postawy Polaków wobec Rosjan są raczej nieprzychylne. Badania, które Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW przeprowadziło w 2009 r. na reprezentatywnej próbie ogólnopolskiej, wykazały, że Polacy boją się Rosjan bardziej niż Niemców, Ukraińców, Żydów czy Wietnamczyków. Co więcej, w stosunku do Rosjan odczuwamy zdecydowaną wyższość moralną, uznając ich za mniej moralnych od wszystkich naszych pozostałych sąsiadów, łącznie z Niemcami. Jednocześnie nie znamy Rosjan – ponad 80 proc. Polaków nie przyznaje się do jakichkolwiek kontaktów z nimi.

Na tle zeszłorocznych badań wydarzenia ostatnich tygodni mogą więc wydawać się zaskakujące. Chyba nigdy dotychczas nie słyszeliśmy tak wielu głosów intelektualistów, artystów i dziennikarzy nawołujących do pojednania z Rosjanami. Polacy tworzą oddolne inicjatywy, by upamiętnić żołnierzy Armii Czerwonej poległych w Polsce, część mediów namawiała, by 9 maja odwiedzić ich zapomniane groby. Wygląda na to, że te działania i apele lepiej wpisały się w nastroje po katastrofie pod Smoleńskiem niż - rozpowszechnione przecież w Internecie - liczne teorie spiskowe.

Czemu zawdzięczamy taką zmianę postaw? Johanna Vollhardt, psycholożka z Uniwersytetu Clark, pisze o „altruizmie zrodzonym z cierpienia”. Twierdzi ona, że po ciężkich doświadczeniach i traumach, zamiast szukać odwetu najczęściej otwieramy się na inne narody. Szczególnie skłonni jesteśmy do pomagania tym obcym, którzy są do nas podobni. W badaniach z 2009 r. i to było zastanawiające, że przy całej niechęci do Rosjan to właśnie oni wydali się badanym najbardziej podobni do Polaków. Czujemy, że mamy z Rosjanami wspólne doświadczenia, podobne zainteresowania – ale też podobne słabości. Co ciekawe, Polacy czują się bardziej podobni do Rosjan aniżeli do bliższych przecież geograficznie Białorusinów czy Ukraińców.

Krytykujemy Rosjan, bo sami siebie też krytykujemy. Gdy zatem widzimy Rosjan składających kwiaty pod ambasadą RP w Moskwie, gdy słyszymy ciepłe słowa premiera Putina czy prezydenta Miedwiediewa, to raczej traktujemy te zachowania jako szczere i płynące z serca. Można się więc spodziewać, że kolejne sondaże postaw ukażą znacznie bardziej pozytywny stosunek Polaków do Rosjan.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Kaczyński się pozbierał, złapał cugle, zagrożenie nie minęło. Czy PiS jeszcze wróci do władzy?

Mamy już niezagrożoną demokrację, ze zwyczajowymi sporami i krytyką władzy, czy nadal obowiązuje stan nadzwyczajny? Trwa właśnie, zwłaszcza w mediach społecznościowych, debata na ten temat, a wynik wyborów samorządowych stał się ważnym argumentem.

Mariusz Janicki
09.04.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną