Ubojnie rytualne, biznes brutalny

Horror na eksport
Swoboda praktyk religijnych i zakaz torturowania zwierząt – czy te dwie zasady dadzą się pogodzić? Czy 20 polskich rzeźni zrezygnuje z zarobku na mięsie z uboju rytualnego?
Rytualny ubój owiec w pobliżu Sarajewa w Bośni i Hercegowinie.
Reuters

Rytualny ubój owiec w pobliżu Sarajewa w Bośni i Hercegowinie.

[Artykuł opublikowany w POLITYCE nr 2851 z 21 marca 2012 r.]

Najpierw, poganiane elektrycznym pastuchem, wchodzą pojedynczo do stalowej komory w kształcie walca. Walec zamyka się, krowa musi wystawić głowę przez jedyny otwór. Stalowe pudło obraca się o 180 stopni, krowa leży w klatce do góry nogami, pneumatyczny chwytak unieruchamia jej głowę, wyginając szyję do tyłu. Rzezak wypowiadając słowa modlitwy podrzyna zwierzęciu gardło. Krew chlusta do góry.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną