Czy nowa ustawa PiS zablokuje miastom dostęp do in vitro?
Rząd Beaty Szydło niby mówi o wsparciu polskich rodzin, ale tak naprawdę władza chce decydować, kto może tę rodzinę założyć i w jaki sposób.
Dla rządzących procedura zapłodnienia pozaustrojowego jest niezgodna z nauką społeczną Kościoła.
Suhyeon Choi/Unsplash

Dla rządzących procedura zapłodnienia pozaustrojowego jest niezgodna z nauką społeczną Kościoła.

Jeśli żywot, czyli brzuch kobiety, nie został pobłogosławiony owocem, to trudno. Nie będziemy wspierać finansowo starań o dziecko, które miałoby pochodzić z in vitro – to wykładnia polityki prorodzinnej rządu Prawa i Sprawiedliwości. Po tym jak wygaszono ogólnopolski program zapłodnienia pozaustrojowego, rząd zyskał nowe narzędzie i sięga po samorządy, które do tej pory refundowały tę metodę – alarmuje opozycja. Ale eksperci uspokajają, że nowa regulacja jest potrzebna i nie odbierze samorządom ich swobody.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną