Bill Cosby spędzi w więzieniu nawet 30 lat. To więcej niż dożywocie
Że zapadł wyrok skazujący – to dobrze. Na sali sądowej czekało na to więcej ofiar. Niektóre płakały.
Bill Cosby
Forum

Bill Cosby

Sprawiedliwość, która dosięga winnego po kilkudziesięciu latach, jest trudna. Zwłaszcza gdy może to być dożywocie. Przestępstwa dopuszczał się młody człowiek, a karę dostaje już kto inny. Starzec nad grobem.

Bill Cosby z pewnością mieści się w tej kategorii. Ma 80 lat. Historia jego procesu ma jednak inny background. Wyrok zapadł 14 lat od zdarzenia – nawet sprawcy jeszcze nie mogła zatrzeć się w pamięci. Ofiara była jedną z wielu. W jej przypadku zarzuty się nie przedawniły, tak jak się stało z innymi.

Oskarżyła komika koszykarka w drużynie na jego macierzystej uczelni. W 2004 roku została odurzona tabletką i zgwałcona. Nie wyrokowano jednak na ten temat, bo ofiara i komik wcześniej podpisali porozumienie w sprawie lżejszych zarzutów. Za każde z trzech przestępstw seksualnych, w przypadku których przysięgli uznali go winnym, grozi teraz komikowi do dziesięciu lat. To razem 30, więcej niż dożywocie, bo według amerykańskiego prawa wyroki się sumują. O winie przesądziła ława przysięgłych po 14 godzinach.

Wina Cosby′ego nie wzbudzała wątpliwości

Było to drugie podejście do sprawy: równo rok wcześniej ławie, złożonej z innych osób, nie udało się dojść do porozumienia. I to jest kolejny problem ze sprawą Billa Cosby’ego. Wziąwszy pod uwagę wszystko, co wiadomo, jego wina nie wydaje się wzbudzać wątpliwości. Kobiet, zeznających o molestowaniu i gwałtach, jest zbyt wiele. Ale skazuje się za konkretną sprawę.

Że zapadł wyrok skazujący – to dobrze. Na sali sądowej czekało na to więcej ofiar. Niektóre płakały. Zasadnicze pytanie stanowi jednak wymiar kary. Dożywocie to byłoby za wiele za sprawę koszykarki. To byłoby za dużo nawet, gdyby karać za wszystkie ofiary. Jak jednak wyliczyć taką winę? I jak liczyć, gdy zarzuty dotyczą pomniejszych przestępstw, a w tle jest cała reszta? Z tego względu, że kara odnosi się do spraw pomniejszych, równie dobrze może się okazać, że wyrok będzie symboliczny. Sąd może wziąć po uwagę to, co wiadomo – albo to, czego nie wiadomo – o sprawie koszykarki. Wątpliwości, konteksty. Jak jednak wówczas oddać sprawiedliwość 50, a może 60 ofiarom?

Wiadomo, że sąd w Pensylwanii to nie koniec problemów komika. Część ofiar poszła do sądów cywilnych. W sprawie tak skomplikowanej jak historia Cosby’ego to może być dobra droga. Tam sprawiedliwość wymierza się w odszkodowaniach.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną