Społeczeństwo

Połowa nastolatków doświadcza przemocy, co szósty się okalecza

Co szósty polski nastolatek (16 proc.) okaleczał się, a 7 proc. podjęło próbę samobójczą. Co szósty polski nastolatek (16 proc.) okaleczał się, a 7 proc. podjęło próbę samobójczą. rawpixel / Unsplash
Wyniki raportu Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę (dawniej: Fundacja Dzieci Niczyje) są alarmujące.

Chociaż w ostatnich latach w Polsce ochrona prawna dzieci przed przemocą znacząco się poprawiła, to skala przestępstw wobec najmłodszych według statystyk sądowych utrzymuje się na stałym i niestety wysokim poziomie. Ministerstwo Sprawiedliwości notuje rocznie od 3 do ponad 4 tys. przypadków fizycznego lub psychicznego znęcania się nad dziećmi i nastolatkami – zdecydowana większość jest kwalifikowana jako przemoc w rodzinie. W 2017 r. prawie 69 tys. dzieci objęto pomocą grup roboczych przy Zespołach Interdyscyplinarnych ds. Rozwiązywania Problemów Przemocy w Rodzinie. W tym samym roku 1123 dzieci odebrano z rodzin z powodu bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia.

„Bardzo ważnym elementem strategii przeciwdziałania problemom społecznym jest ich diagnoza – wiedza o tym, z czym musimy się zmierzyć. Żeby skutecznie chronić dzieci przed krzywdzeniem, musimy wiedzieć, jakich form krzywdzenia doświadczają i jakie są tego konsekwencje. To pozwala trafnie planować działania profilaktyczne i potrzebną ofertę pomocy” – uważa dr Monika Sajkowska, prezeska Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Kluczowe wnioski z raportu Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę

57 proc. dzieci w ciągu swojego życia doznało przemocy ze strony rówieśnika, a 41 proc. doświadczyło przemocy ze strony rodziny lub znajomych. Ofiarą tzw. przestępstwa konwencjonalnego, czyli napaści, pobicia, kradzieży, padł co trzeci nastolatek w wieku 11–17 lat (32 proc.). Co ósmy (13 proc.) był świadkiem przemocy w domu. 7 proc. badanych nastolatków doświadczyło wykorzystywania seksualnego.

Niemal jedna piąta badanych uczniów (19 proc.) została uderzona przez bliską sobie dorosłą osobę, najczęściej rodziców, głównie ojców. To doświadczenie częściej dotyczy dziewcząt niż chłopców (21 proc. vs 17 proc.). 43 proc. dzieci nie chciało odpowiedzieć, kim była osoba, która dopuściła się wobec nich przemocy.

24 proc. badanych dostaje klapsy regularne, czyli co najmniej kilka razy w roku.

63 proc. nastolatków w wieku 15–17 lat padła ofiarą przynajmniej jednej formy przemocy ze strony rówieśników. Poziom przemocy wśród uczniów w wieku 11–14 lat jest tylko trochę niższy i wynosi 53 proc. Nastolatki najczęściej padały ofiarą przemocy fizycznej (42 proc.), w dalszej kolejności przemocy psychicznej (29 proc.), napaści zbiorowej ze strony rówieśników (18 proc.), znęcania się (14 proc.) i przemocy na randce (6 proc.). Tej ostatniej formy przemocy znacznie częściej doświadczały dziewczyny (69 proc.) niż chłopcy (13 proc.).

Czytaj także: Gwałty randkowe – problem (niestety) powszechny

Co piąty nastolatek (20 proc.) miał obciążające psychicznie doświadczenia seksualne. Częściej przydarza się to dziewczynom niż chłopcom (27 proc. vs 12 proc.). 9 proc. nastolatków było nakłanianych do seksu za pośrednictwem internetu. Co jedenastemu ktoś pokazał swoje miejsca intymne bez jego/jej zgody.

Co szósty polski nastolatek (16 proc.) okaleczał się, a 7 proc. podjęło próbę samobójczą. Istotnie częściej zachowania autodestrukcyjne występowały wśród dziewczyn niż chłopców – co czwarta okaleczała się (23 proc. vs 8 proc.), a co dziesiąta próbowała odebrać sobie życie (10 proc. vs 3 proc.). Próby samobójcze stwierdzono siedem razy częściej u dzieci, które doświadczyły przemocy rówieśniczej, i trzy razy częściej u osób, które doświadczyły wykorzystania seksualnego.

Najczęściej występującą dysfunkcją w rodzinach badanych było nadużywanie alkoholu. Najczęściej osobą nadużywającą alkoholu był ojciec (64 proc.), w dalszej kolejności niebędący rodzicem dorosły z rodziny (33 proc.).

Czytaj także: Uzależnienie od alkoholu – jak żyć z osobą pogrążoną w nałogu?

Jedynie 2 proc. uczniów korzystało kiedykolwiek z anonimowej pomocy telefonicznej lub internetowej. Ci, którzy korzystali, najczęściej kontaktowali się z Telefonem Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111 lub z Dziecięcym Telefonem Zaufania Rzecznika Praw Dziecka.

Co zrobić, żeby pomóc młodym ludziom – rekomendacje FDDS

1. Wprowadzić – wzorem innych krajów, które ustanowiły systemowe rozwiązania na rzecz ochrony dzieci – wyspecjalizowane instytucje ochrony dzieci odpowiedzialne za koordynację działań na rzecz ochrony dzieci.

2. Wprowadzić obligatoryjne standardy ochrony dzieci we wszystkich miejscach, w których przebywają dzieci, oraz organizacjach działających na ich rzecz.

3. Utworzyć kompleksowe programy wzmacniania umiejętności społecznych dzieci i młodzieży promujące pozytywne wzorce i zachowania i prowadzić kampanie społeczne poświęcone tematyce przemocy wobec dzieci.

4. Podnosić kompetencje profesjonalistów z różnych instytucji i organizacji, mających za zadanie przeciwdziałanie krzywdzeniu dzieci.

5. Wprowadzić obowiązek przesłuchiwania małoletnich w wieku 15–18 lat pokrzywdzonych przestępstwami dotyczącymi użycia przemocy wobec nich oraz podnosić kwalifikacje sędziów, prokuratorów i biegłych uczestniczących w przesłuchaniach dzieci.

6. Zwiększyć dostęp do specjalistów z ochrony zdrowia fizycznego i psychicznego oraz rozwijać ogólnopolskie i bezpłatne linie pomocowe oraz telefony zaufania.

7. Promować większe zaangażowanie ojców w opiekę nad dzieckiem poprzez m.in. rozwijanie urlopów rodzicielskich dla nich.

8. Wprowadzić narodową strategię na rzecz dzieci i młodzieży, która integrowałaby wszystkie – rozproszone obecnie w kilkudziesięciu dokumentach programowych i aktach prawnych – działania na rzecz dzieci i nadawała im wyższy priorytet.

***

Badanie „Ogólnopolska diagnoza skali i uwarunkowań krzywdzenia dzieci” przeprowadzono na reprezentatywnej próbie 1155 uczniów w wieku 11–17 lat.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

Gdy słyszę, że ktoś krzyczy za mną lesba, wzruszam ramionami i idę dalej. A nawet gdybym miała zareagować, powiedziałabym: tak, lesba, i co z tego? – rozmowa z Małgorzatą Rawińską i Ewą Tomaszewicz.

Joanna Cieśla
12.06.2018
Reklama