Społeczeństwo

Wielka Orkiestra odsłoniła kilka prawd o Polakach. Dobrze, że gra!

Orkiestra grała i gra, i znów czekają nas fajerwerki pomysłów. Orkiestra grała i gra, i znów czekają nas fajerwerki pomysłów. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta
Róbta sobie, co chceta, a i tak Orkiestra gra nadal. Wszystkie ataki na WOŚP i Jurka Owsiaka przyniosły rezultat wręcz odwrotny. Chyba nawet politycy PiS zrozumieli, że nie tędy droga.

Jak co roku bardzo się cieszę na ten dzień. Dzień Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Znowu będzie kolorowo, głośno, radośnie, optymistycznie, zaskakująco, śmiesznie, wzruszająco, poważnie, budująco, cudownie... Będzie to wszystko, bo taki jest ten dzień i taki jest Jurek Owsiak. Facet w okularkach, który kiedyś wpadł na pomysł, a potem pokazał Polsce i światu, że nie ma rzeczy niemożliwych. Pomysł był wymuszony sytuacją biedy, a może nawet bardziej braku umiejętności poradzenia sobie z problemem niedostatków w szpitalach. Ale rozwinął się we wspaniałą ideę, w akcję angażującą starych i młodych, rodziny, polityków, a nawet abnegatów różnej maści. Nawet parę prezydencką.

WOŚP odkrywa prawdę o Polakach

Orkiestra odsłoniła też kilka prawd o Polakach. Że potrafią pomagać, jeśli ta pomoc służy słusznej sprawie. Że mają poczucie humoru, wyobraźnię, mnóstwo pomysłów, pokłady całe dobroci, potrzebę dzielenia się z innymi, wielkie serca.

Taki np. pan prezydent Poznania. Jestem pełna prawdziwego podziwu dla polityka, który gotów jest zmierzyć się na ringu z przeciwnikiem, może nawet zawodowym bokserem, gotów nawet oberwać parę ciosów, aby dochód z widowiska przekazać na konto Orkiestry. Całą sprawę traktuje poważnie, trenuje, przygotowuje się, poświęca swój czas. Czy to nie jest wspaniały gest?

Takich jak prezydent Jaśkowiak jest wielu, ludzie nurkują, skaczą, biegają, wspinają się, oddają na aukcje różne różności, licytują z zacięciem, jakby od tego miało zależeć ich życie co najmniej. To jest cudne, to szaleństwo, jakie ogarnia Polaków w tym dniu, w dniu, gdy gra Orkiestra.

Być może należy pomagać regularnie, a nie ulegać głośnej akcji, która odbywa się raz w roku. Może, ale nie wszyscy mają czas, głowę, umiejętności. Jurek Owsiak zrobił, robi za nich robotę, podpowiada, ułatwia. Wystarczy wyjść z domu. Co tam, można w ogóle nie wychodzić, a tylko wykazać minimum chęci i dobrej woli.

Myślę, że właśnie dlatego Orkiestra gra. I z roku na rok bije własne rekordy popularności.

Jerzego Owsiaka próbuje się dyskredytować. Efekt jest odwrotny

I pewnie dlatego Owsiak stał się osobą znienawidzoną przez prawą stronę sceny politycznej, a w szczególności przez PiS. Niebywałe, ile zrobiono, żeby Owsiaka obrzydzić, skompromitować, skopać, pognębić, żeby odebrać mu ochotę do działania, a nawet do życia. Wszystkiego się chwytano, nakazów, zakazów, bojkotu, jak to zrobiła TVP, odmawiając Owsiakowi współpracy, jak państwowy bank czy biedaczyna, pewien minister, który zabronił mundurowym włączania się w orkiestrowe granie.

Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby za kilkanaście lat wyszły na jaw dokumenty, że całą sprawę niedziel bez handlu rozkręcono wyłącznie po to, żeby popsuć szyki Owsiakowi. Centra handlowe były ważnymi miejscami zbiórki, ludzie szli na zakupy, bo to czas wyprzedaży, inni po prostu spacerowali, skoro śnieg, mróz lub zawieja, ruszali do kina czy na kawę. W centrach handlowych zawsze był ruch. Młodzi z puszkami się uwijali, ludzie łatwo sięgali do kieszeni, bo rękawiczek nie trzeba było zdejmować, portfel był pod ręką.

Ile wysiłku umysłowego, wytężonej pracy szarych komórek, litrów potu występujących na czoło, obgryzionych paznokci, burzy mózgów, słowem: konkursów pomysłów, jakie miały Owsiaka stłamsić, sponiewierać. Akty oskarżenia za używanie niecenzuralnych słów, wezwania do sądu, ataki z trybuny sejmowej. Posłanka Pawłowicz, która nie przebierała w słowach.

I wszystko to na nic, jak się okazało. Róbta sobie, co chceta, a i tak Orkiestra gra nadal. Wszystkie te ataki przyniosły rezultat wręcz odwrotny, padał rekord za rekordem, i było to niczym jasna odpowiedź Polaków, co myślą o takich działaniach wobec osoby, którą podziwiają, lubią i cenią. Chyba nawet politycy PiS zrozumieli, że nie tędy droga, bo – mam wrażenie – trochę w tym roku odpuścili to publiczne opluwanie Owsiaka za to, co robi.

Dary na WOŚP – też od pary prezydenckiej

Prezydent Andrzej Duda chyba pierwszy zrozumiał, że nie warto walczyć, wspierał Orkiestrę, wsparł ją także w tym roku, przekazując na aukcję przecudny góralski kubrak, jaki otrzymał w darze. Pani prezydentowa przekazała swoją suknię, zaprojektowaną i uszytą przez jej ulubione studio mody. Z pewnością będą to hity, jak kiedyś fotografia pani prezydentowej w otoczeniu purpuratów. Prezydenta nikt nie mógł zganić za ekscesy, jest przecież Pierwszym Obywatelem, a prezydentowa Pierwszą Obywatelką. Ale pewnie wielu osobom w PiS i okolicy ciężko było przełknąć takie zachowanie. Takie lekceważenie wytycznych z Nowogrodzkiej.

Lewa strona, z innych pozycji krytykująca Owsiaka, też jakoś odpuściła. I ojciec Rydzyk jakby złagodniał.

List do Owsiaka: Dasz radę! Nie sprawisz im tej radości, że Cię pokonali

Orkiestra będzie grać i bić rekordy

Przyznać trzeba, że Jurek Owsiak wykazywał i wykazuje niezwykłą odporność psychiczną, nie pokazywał zdenerwowania, choć pewnie niejeden raz miał powyżej uszu. On robił wszystko, żeby dać radę, wymyślić nowy sposób, by zaangażować nowe technologie, uciec do przodu. Nie ten bank, to inny, nie ta telewizja, to inna... Całego świata nie można chwycić za gardło, nawet PiS nie da rady. Na szczęście.

Dlatego Orkiestra grała i gra, i czekają nas fajerwerki pomysłów (z innych Owsiak zrezygnował: wielkie dzięki!), szał radości, szczęścia, zachwytu, gdy kolejny raz zostanie pobity rekord zbiórki. Zwłaszcza gdy wydaje się, że to rekord nie do pobicia. Okazuje się, że takie rekordy nie istnieją.

Czytaj także: Za nami finał ćwierćwiecza WOŚP. Niech żyje Owsiak!

Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Uroda przynosi w życiu profity. Ale nie jest źródłem szczęścia

Już trzymiesięczne niemowlęta przyglądają się ładnym twarzom istotnie dłużej niż nieładnym. I niezależnie od wieku, płci i rasy pochylającej się nad nimi osoby.

Grzegorz Gustaw
26.11.2019
Reklama