Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Społeczeństwo

Tęgie umysły ruszyły. O uchwałach gmin ws. ideologii LGBT

Częstochowa. Marsz poparcia dla środowisk LGBT Częstochowa. Marsz poparcia dla środowisk LGBT Forum
Tęgie umysły ruszyły do walki z zagrożeniem, którego nie ma. Co z góry zapewnia im zwycięstwo, bo walka z wyimaginowanym wrogiem z zasady skazana jest na sukces. Zwłaszcza gdy samemu się wskazuje, gdzie wróg się pojawia, a skąd już znikł.

Oto kilkanaście samorządów gminnych i powiatowych (głównie z południowo-wschodniej Polski) postanowiło przystąpić do zwalczania tzw. ideologii LGBT, bo zagrażać ma ona integralności rodziny, a nawet społeczeństwa (coś słaba ta integralność, skoro grozi jej tak niewielka mniejszość). Nie oglądając się na zakres własnych uprawnień i ignorując obowiązujące (wciąż) w Polsce prawo, samorządy zaczęły produkować uchwały i stanowiska mające chronić to, co już jest chronione. Zaangażowanym w akcję tęgim głowom nie starcza czasu i miejsca na wyjaśnienie, na czym w istocie polega owa „ideologia LGBT”. Zapewne są przekonane, że wszyscy w gminie wiedzą – przecież ostatnio to dyżurny temat kazań, no i abp Jędraszewski ujął rzecz krótko – to „zaraza”. A czy nie chwalebnie jest przeciwstawiać się zarazie? Zwłaszcza jak jej w gminie nikt nie widział, choć mówili w telewizji, że już atakuje.

Piotr Pytlakowski: W Polsce narasta atmosfera przedpogromowa

Co proponują tęgie umysły?

Rada Miejska w Ostrowie Lubelskim może nie do końca rozumie, czym jest poprawność polityczna, ale ogłasza: „Nie pozwolimy wywierać administracyjnej presji na rzecz stosowania poprawności politycznej (słusznie zwanej homopropagandą) w wybranych zawodach”. I składa niemożliwą do spełnienia, ale za to mętnie wyrażoną obietnicę: „Będziemy chronili nauczycieli i przedsiębiorców przed narzucaniem im nieprofesjonalnych kryteriów np. w pracy wychowawczej, przy doborze pracowników czy kontrahentów”. Czuje się tu fascynację stylem prawników z Ordo Iuris – niby mądrze, a bez sensu.

Sejmik Podkarpacki z kolei w zasadzie słyszał o prawach człowieka, ale uważa, że najlepsze jest wykluczenie: „Szanując przyrodzoną i niezbywalną godność każdego człowieka, protestujemy wobec nachalnego propagowania inicjatyw i treści przez ruchy LGBT i wzywamy o wycofanie ich z politycznego dyskursu”. To brzmi jak chęć praktycznego wdrożenia myśli prezesa Kaczyńskiego wypowiedzianej na konwencji PiS 15 grudnia 2018 r.: „Tylko my możemy zmieniać Polskę i zapewniać Polakom lepszy los. To jest ta podstawowa prawda”.

Jak łatwo wpaść w pułapkę własnej perspektywy jako jedynej możliwej, pokazuje stanowisko Rady Powiatu Ryckiego, w którym apeluje się, aby: „Ograniczyć wpływ organizacji o charakterze ideologicznym, działających niezgodnie z polskim interesem narodowym i wprowadzających szkodliwe rozwiązania w polskiej oświacie, mediach i życiu publicznym, które deprawują dzieci i młodzież”. Trudno się nie zgodzić – na neofaszyzm nie ma w szkołach miejsca.

Czytaj też: Szostkiewicz o szarży abp. Jędraszewskiego

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Samotność noblistki. Jak nas podzieliła Olga Tokarczuk

Wydłużony miesiąc miodowy w kontaktach Polaków i laureatki najwyraźniej się skończył. Przy okazji okazało się, że Olga Tokarczuk, autorka koncepcji „czułego narratora”, ma bardzo wyczulonego czytelnika.

Bartek Chaciński, Aleksandra Żelazińska
12.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną