Masajowie i nowoczesność

Masaj z komórką
Najbardziej znane plemię Afryki mierzy się z nowoczesnością. Kiedyś Masajowie wymienili odzienie ze skór na koce w szkocką kratę. Wkrótce czeka ich większa rewolucja obyczajowa.
Żelaznym punktem wycieczek w Tanzanii są odwiedziny u lokalnych Masajów, którzy za zryczałtowaną opłatą 20 dol. raczą białych historiami o młodzieńcach żyjących przez kilka lat w dziczy, przechodzących tam niezbędny etap inicjacji.
frederic.salein/Flickr CC by SA

Żelaznym punktem wycieczek w Tanzanii są odwiedziny u lokalnych Masajów, którzy za zryczałtowaną opłatą 20 dol. raczą białych historiami o młodzieńcach żyjących przez kilka lat w dziczy, przechodzących tam niezbędny etap inicjacji.

Ile masz krów? Ani jednej? To z czego ty żyjesz? Z kóz? – dopytuje się James Nkurumwa, gdy siedzimy w cieniu akacji, jedynej w sąsiedztwie jego rodzinnej osady. W tych stronach, w buszu Rowu Afrykańskiego na pograniczu Kenii i Tanzanii, drzewa nie mają wzięcia – nie dość, że zasłaniają pasące się stada, to jeszcze dają schronienie lampartom i lwom oraz wabią niebezpieczne słonie. W pobliżu osiedli wycina się więc wszystko jak leci, zostają tylko pojedyncze egzemplarze, zazwyczaj rozłożysta akacja.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną