Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

Budapest Papryka ****

Preferuj w Google
Adres: Warszawa, ul. Zwycięzców 17

Dwie salki, łącznie na 28 miejsc. Kuchnia na kilka palników, na których pyrkoczą garnki. To gwarancja, że przynajmniej część potraw jest świeżych, nieodgrzewanych. Drewniane stoliki, bez obrusów. Jak najprościej, jak najtaniej, a przecież w dobrym guście.

Kilka przekąsek, a wśród nich talerz kiełbasy z zieloną papryką (12 zł) oraz naleśniki à la Hortobagy (14 zł). Trzy zupy, wszystkie po 12 zł, z których polecamy gulaszową i flaki po węgiersku. Dziesięć dań głównych. Polecamy żeberka smażone (16 zł) z zasmażaną kapustą i kartoflami, bardzo miękkie, porcja olbrzymia, porkolt z kurczaka z galuszkami (14 zł), czyli węgierskimi kluseczkami oraz łazanki z białym serem, śmietaną i skwarkami (12 zł). Rolę deserów pełnią cztery rodzaje naleśników (10-12 zł), wśród nich z orzechami à la Gundel. Świetna kawa (3 zł).

Sąsiedzi nie zgodzili się na wyszynk, więc do picia tylko napoje bezalkoholowe. Ogólnie rzecz biorąc dobra kuchnia i przystępne ceny.

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Jak zostałam milionerką. „Polityka” sprawdza coachów i kursy afirmacji. Rynek rozwija się jak złoto

Harmonia finansowa jest sakralna, sprzedaż – święta, a obdarowanie nas majątkiem to marzenie wszechświata. Tak mówi się na rynku afirmacji, manifestacji i medytacji, który w Polsce rozwija się jak złoto.

Joanna Cieśla
29.05.2026
Reklama