red.
19 listopada 2009

Van Rompuy prezydentem UE

Znane jest już nazwisko nowego prezydenta Unii Europejskiej. Jak podało BBC, został nim belgijski premier Herman van Rompuy.

Chadek Van Rompuy wysadził tym samym z siodła ubiegającego się o unijną prezydenturę byłego premiera Tony'ego Blaira. Szalę na korzyść tego pierwszego przeważyć miała jego skłonność do kompromisów i ugodowość. Jak się nieoficjalnie podaje, zwycięstwo van Rompuy odniósł m.in. dzięki poparciu Francji i Niemiec.

Na czele unijnej dyplomacji stanie natomiast labourzystka, baronessa Catherine Margaret Ashton, dotychczasowa komisarz ds. handlu, członkini Izby Lordów, prywatnie - żona dziennikarza Petera Kellnera, jednego z najbardziej znanych komentatorów brytyjskiej sceny politycznej.

*** 

Herman van Rompuy, z wykształcenia magister ekonomii, dał się dotychczas poznać Belgom jako ten, któremu udało się (jako ministrowi budżetu w latach 1993-1999) przyczynić  do znacznego zmniejszenia długu publicznego Belgii.

Stanowisko prezydenta UE obejmie oficjalnie 1 stycznia 2010 roku.

***

 

PREZYDENTEM UE BYĆ, TO ZNACZY, ŻE:

- zostało się wcześniej wybranym większością głosów pochodzących od 27 przedstawicieli krajów członkowskich Unii

- nie ma się zagwarantowanej władzy formalnej, ale...

- dostaje się limuzynę z szoferem i 20-osobowy zastęp pomocników

- przewodniczy się szczytom Unii Europejskiej

- sprawuje się "dozór" nad pracami rady ministrów UE

- reprezentuje się wspólną unijną politykę zagraniczną na scenie międzynarodowej

- stanowisko będzie się piastować przez kolejne 2,5 roku

- po końcu kadencji, ewentualnej reelekcji będzie się można spodziewać tylko raz

 

Grecja 5
Newsletter
Zamów newsletter, by otrzymywać najciekawsze artykuły na swój adres e-mail

Autorzy POLITYKI

»