Chodzi nie tylko o zagrożenie zamachami terrorystycznymi, ale o niepokoje społeczne, ekonomiczny kryzys, niepewność co do właściwego standardu usług, opieki medycznej czy choćby możliwości wybrania gotówki z bankomatu.
Kurczy się lista w pełni bezpiecznych, jak to mówią touroperatorzy, destynacji. Same biura podróży zawieszają czartery do zagrożonych krajów, a i turyści, choć powoli, przekonują się, że dla wątpliwych oszczędności nie warto ryzykować życia czy zdrowia.
Dokąd zatem nie polecimy w te wakacje i z jakiego powodu? Czy jest tam tak źle, jak się sądzi, czy może jednak lepiej albo jeszcze gorzej? Temu tematowi poświęciliśmy okładkowy artykuł w najnowszym wydaniu POLITYKI, gdzie znajdziecie Państwo szczegółowy opis sytuacji w wielu państwach, jak również mapę pokazującą stopień zagrożenia dla ruchu turystycznego w poszczególnych krajach, do których dotąd chętnie Polacy jeździli.
Zachęcam, aby jeszcze przed ostatecznym wyborem celu tegorocznej wakacyjnej podróży zapoznać się z naszym materiałem – po to, aby nie był to „urlop z dreszczykiem”.
Ponadto w najnowszej POLITYCE między innymi: co obiecuje PiS i czy nie oznacza to drogi w kierunku Grecji, z zahaczeniem o orbanowski Budapeszt. O samej Grecji – jakie będzie rozstrzygnięcie tej iście Homerowej epopei. O rosnącej roli kobiet w polskiej polityce oraz postępach w śledztwie w sprawie tajemniczego zniknięcia dziennikarza sprzed ponad dwóch dekad.
I jeszcze dwie lżejsze propozycje: o tym, jak się – według bestsellerowego japońskiego podręcznika – zostaje perfekcyjną panią domu oraz o najdziwniejszych i najgłupszych programach telewizyjnych, których tylko mała część dotarła na razie do Polski.
To tylko niektóre artykuły z najnowszego numeru POLITYKI, zachęcam do przeczytania całości, każdy znajdzie coś dla siebie w to gorące jak dotąd (z przerwami) lato.
Miłej lektury!
Mariusz Janicki
zastępca redaktora naczelnego