szukaj
Nominacje. Film - Paszporty POLITYKI
O randze naszej nagrody najlepiej świadczą nagrodzeni. Nasi laureaci nie zawiedli. Adnotacja „Laureat Paszportu »Polityki«” pojawia się w biogramach wielu cenionych dzisiaj artystów, decydujących o kształcie polskiej kultury. Wkrótce do tej coraz dłuższej listy dopisane zostaną nowe nazwiska.
Wiek XXI rozpędza się. Ani się obejrzeliśmy, a już pora rozpocząć przygotowania do kolejnej edycji Paszportów „Polityki”. W tym roku przyznamy je już po raz piętnasty, będzie zatem okazja do jubileuszowych podsumowań i wspomnień. Kiedy postanowiliśmy przyznawać nasze nagrody kulturalne, wyszliśmy z założenia, że nie chcemy nagradzać już nagradzanych (przynajmniej nie najważniejszymi nagrodami), lecz twórców młodych, rozpoczynających karierę. Od początku zwracaliśmy uwagę na artystów oryginalnych, poszukujących, nie poddających się wymogom ekspansywnej komercji. Symboliczny Paszport jest dowodem tożsamości potwierdzającym przede wszystkim talent, ale też umiejętność przekraczania granic – artystycznych i geograficznych. Wyróżniamy dzieła uniwersalne, które mają szanse dotrzeć nie tylko do krajowego odbiorcy.

O randze każdej nagrody najlepiej świadczą nagrodzeni. Nasi laureaci nie zawiedli. Adnotacja „Laureat Paszportu »Polityki«” pojawia się w biogramach wielu cenionych dzisiaj artystów, decydujących o kształcie polskiej kultury. Wkrótce do tej coraz dłuższej listy dopisane zostaną nowe nazwiska.

Jak zwykle do współpracy zaprosiliśmy znanych krytyków z prasy, telewizji i radia. W każdej z sześciu dziedzin (film, teatr, literatura, sztuki wizualne, muzyka poważna, muzyka popularna) dziesięciu krytyków zgłasza po trzy kandydatury wraz z uzasadnieniem. Trzy kandydatury, które dostały największą liczbę zgłoszeń, otrzymują nasze oficjalne nominacje. Spośród tej trójki redakcyjna Kapituła wybierze laureata.

Rozpoczynamy od filmu. Następne nominacje w kolejnych pięciu numerach „Polityki”. Nagrody wręczone zostaną 8 stycznia 2008 r. podczas uroczystej gali w warszawskim Teatrze Polskim.

Przypomnijmy, iż w ubiegłym roku nagrodzeni zostali: Jacek Dehnel (literatura), Sławomir Fabicki (film), Maja Kleczewska (teatr), Grupa TWOŻYWO (sztuki wizualne), Agata Szymczewska (muzyka poważna), Fisz i Emade (muzyka popularna). Specjalną Nagrodę „Polityki” przyznaliśmy prof. Marii Janion.

NOMINOWANI:
 

Marcin Dorociński
za rolę w filmie „Ogród Luizy”

fot. Grzegorz Press

Aktor. Urodził się w 1973 r. w Milanówku. Ukończył Akademię Teatralną w Warszawie (1997). Etatowo związany jest ze stołecznym Teatrem Dramatycznym, gdzie zagrał m.in. w spektaklach Lupy, Warlikowskiego, Jarzyny i Glińskiej. Debiutował w drugiej części serialu „Dom”, potem wystąpił na dużym ekranie w niszowych „Krugerandach” Wojciecha Nowaka, by powrócić na dłużej do seriali. Grał m.in. w „Miasteczku”, „Sforze”, „Fali zbrodni”, „Tajemnicach twierdzy szyfrów” i „Ekipie”. Uznanie przyniosła mu rola podkomisarza w „PitBullu” Patryka Vegi (w wersji kinowej i serialowej), za którą dostał Nagrodę im. Cybulskiego.

Za rolę gangstera z ludzką twarzą w filmie „Ogród Luizy” dostał nagrodę na ostatnim festiwalu w Gdyni.

Marcin Koszałka
za film dokumentalny „Istnienie”

fot. Grzegorz Press

Reżyser, operator i scenarzysta. Urodził się w 1970 r. w Krakowie. Przez cztery lata studiował socjologię na Uniwersytecie Jagiellońskim, następnie ukończył realizację obrazu na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego. Rozgłos przyniósł mu debiutancki kontrowersyjny film „Takiego pięknego syna urodziłam”. Zrealizował jeszcze m.in. „Jakoś to będzie”, „Made in Poland” oraz „Śmierć z ludzką twarzą”. O projekcie zatytułowanym „Istnienie” głośno było jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć. Przypomnijmy: reżyser z kamerą towarzyszy 84-letniemu aktorowi Jerzemu Nowakowi, który zdecydował, że po śmierci jego ciało ma być przekazane Akademii Medycznej do celów naukowych. Powstał film mądry i poruszający, co potwierdzają opinie nominujących.

Koszałka jest jednocześnie cenionym operatorem. Za zdjęcia do filmu Magdaleny Piekorz „Pręgi” dostał nagrodę na festiwalu w Gdyni.

Łukasz Palkowski
za film fabularny „Rezerwat”

fot. Leszek Zych

Reżyser i scenarzysta. Urodził się w 1976 r. w Warszawie. Jest absolwentem prywatnej Warszawskiej Szkoły Filmowej założonej przez Bogusława Lindę i Macieja Ślesickiego. Zrealizował dokument „Giganci” oraz krótki film fabularny „Nasza ulica” według opowiadania Jana Himilsbacha (I nagroda na Warszawskim Festiwalu Filmów o Tematyce Żydowskiej). Praktykował jako drugi reżyser przy filmach Macieja Pieprzycy, Krzysztofa Langa i Jana Kidawy-Błońskiego. „Rezerwat” jest jego fabularnym debiutem. Film pokazywany był dotychczas na krajowych festiwalach i wszędzie dostawał nagrody, m.in. w Koszalinie oraz na Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi w Kazimierzu. Najważniejsza była nagroda na festiwalu w Gdyni – za najlepszy debiut filmowy roku.



Trzech na piątkę
Tegoroczne nominacje filmowe ułożyły się bardzo interesująco: mamy bowiem debiut fabularny, poruszający film dokumentalny oraz wyróżniającego się młodego aktora. Łukasz Palkowski jest jednym z młodych reżyserów, którzy dostali ostatnio szansę debiutu na dużym ekranie. Już na początku udało mu się to, co nie zdarza się w polskim kinie często: jego „Rezerwat" jest chwalony przez krytykę, nagradzany, a jednocześnie zdobywa uznanie publiczności. Sensowny, w dodatku dowcipny film do oglądania - to jest wzór do naśladowania dla kolejnych debiutantów. O ile z fabułą bywa wciąż rozmaicie, to polski film dokumentalny znowu przeżywa czas prosperity, w dużej mierze dzięki Marcinowi Koszałce. Jego „Istnienie" jest dojrzałą artystycznie i mądrą wypowiedzią w równej mierze o śmierci co o życiu. To bez wątpienia film, który czeka wielka międzynarodowa kariera. Marcin Dorociński, na co zwracają uwagę nominujący, stanowi przykład wyjątkowej kariery aktorskiej. Pojawiał się od paru lat w teatrze, w filmie, także w serialach, gdzie ginie wiele talentów, aż zapracował na opinię znakomitego aktora, co potwierdził rolą w „Ogrodzie Luizy". Dorociński jest reprezentantem nowego pokolenia aktorów polskich, których od kilku już sezonów widać w teatrze i w kinie. Grają nowocześnie, są wszechstronni i wiarygodni. Wszystko wskazuje na to, że ta trójka zrobi jeszcze wiele dobrego dla polskiego kina.

Zdzisław Pietrasik



Ponadto zgłoszeni zostali:
 

Tomasz Drozdowicz (za film „Futro"), Grzegorz Jonkajtys (za film animowany „Arka"), Dorota Kędzierzawska (za film „Pora umierać"), Bodo Kox (za osiągnięcia w kinie niezależnym), Bartek Konopka (za etiudę filmową „Trójka do wzięcia"), Radosław Markiewicz (za paradokument „Raj za daleko"), Rafał Skalski (za dokument „52 procent"), Wawrzyniec Smoczyński i Dominik Wieczorkowski-Rettinger (za scenariusz serialu „Ekipa"), Piotr Szczepański (za film „Aleja Gówniarzy"), Grażyna Torbicka (za organizację Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi), Tomasz Wiszniewski (za film „Wszystko będzie dobrze").

Oni nominowali:

  
Michał Chaciński, TVP Kultura, Barbara Hollender, „Rzeczpospolita", Ryszard Jaźwiński, Polskie Radio, Program 3, Krzysztof Kłopotowski, TVP, Andrzej Kołodyński, „Kino", Lech Kurpiewski, „Newsweek", Magdalena Michalska, „Dziennik", Anita Piotrowska, „Tygodnik Powszechny", Jerzy Płażewski, „Kino", Tadeusz Sobolewski, „Gazeta Wyborcza".



NOMINUJĄCY O NOMINOWANYCH:


O Marcinie Dorocińskim
 
 
Rola w „Ogrodzie Luizy" to największa aktorska niespodzianka roku; Dorociński łączy w niej cechy gangsterskiego macho i spragnionego miłości zwykłego faceta, nie naśladując przy tym żadnego z wcześniejszych polskich twardzieli, z Bogusławem Lindą na czele.
Michał Chaciński

W „Ogrodzie Luizy" pokazał całą gamę swoich możliwości aktorskich: równie finezyjnie, przekonująco i z wdziękiem zagrał twardego gangstera jak czułego mężczyznę chroniącego chorą, bezbronną kobietę przed światem.
Barbara Hollender

Potrafi być liryczny i charakterystyczny. Trzeba go doceniać, bo gotów rozmienić swój talent na drobne.
Magdalena Michalska

O Marcinie Koszałce

Paszport przyznałabym Koszałce za niebywałą odwagę w zbliżaniu się do tajemnicy istnienia, za szczerość, która musi boleć.
Barbara Hollender
 
Jest niepokorny, odstający od polskiego środowiska filmowego. Swoimi dokumentami potrafi, jak nikt w branży, zepsuć nastrój, zburzyć zadowolenie, zmusić do myślenia.
Magdalena Michalska
 
Pokazuje, że wcale nie jest skandalistą. Temat zapowiadał makabrę, tymczasem powstała przepełniona spokojem medytacja o śmierci, życiu i sztuce - filmowe memento mori.
Tadeusz Sobolewski

O Łukaszu Palkowskim

Jego film „Rezerwat" to brawurowy debiut fabularny: umiejętne połączenie własnych ambicji artystycznych z oczekiwaniami widowni. Znakomicie dobrani i poprowadzeni aktorzy. Świeży oddech w polskim kinie. Ambitne plany na przyszłość.
Ryszard Jaźwiński
 
Nominuję Palkowskiego, reżysera filmu „Rezerwat", za umiejętność opowiadania bajek, które nie obrażają inteligencji dorosłego widza.
Lech Kurpiewski

Obiecujący debiut jest wiarygodnym portretem konkretnej stołecznej dzielnicy o bardzo wyraźnej specyfice, widocznej zarówno w obdrapanej bieda-architekturze, jak i w stylu życia jej malowniczych mieszkańców.
Jerzy Płażewski

 

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj