Recenzja płyty: Voodoo Six, "Fluke?"

Mocny rock z Londynu
Impet, z jakim zdobywają sobie popularność, wkrótce może im zapewnić status samodzielnej gwiazdy mocnego rocka.
materiały prasowe

Granie porządnego, mocnego hard rocka wydaje się dość niemodne i zarezerwowane dla niektórych Amerykanów albo dinozaurów. Tymczasem w Londynie działa od pewnego czasu orkiestra o nazwie Voodoo Six, która nie ogląda się na wyspiarskie mody muzyczne i gra ostry, klasyczny rock inspirowany przez takie grupy, jak Black Sabbath, Led Zeppelin, Audioslave czy AC/DC.

Właśnie ukazała się ich najnowsza płyta zatytułowana „Fluke?”. „Fluke” to po angielsku „szczęśliwy traf”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną