Kuracje sanatoryjne pod lupą
Ćwiczenia z liczenia
Pobyt w sanatoriach często bardziej szkodzi, niż pomaga pacjentom. Ale ludzie lubią, więc NFZ i ZUS płacą.
Znacznie lepiej jest wyleczyć chorego niż płacić mu zasiłki i renty. Jednak u nas to wcale nie takie proste.
BEW

Znacznie lepiej jest wyleczyć chorego niż płacić mu zasiłki i renty. Jednak u nas to wcale nie takie proste.

Koniec roku za pasem, a pani Bożena wciąż leczy skutki ubiegłorocznego niefortunnego upadku. Z bólem biodra zgłosiła się do lekarza rodzinnego, który skierował ją na zdjęcie rentgenowskie i do ortopedy. Na wizytę musiała czekać sześć tygodni. Specjalista spojrzał na niezbyt udany rentgen i zlecił wykonanie tomografii (lekarz rodzinny nie mógł wydać takiego skierowania, gdyż badanie to nie mieści się w przewidzianym standardzie finansowanym przez NFZ). Bożena zapisała się do kolejki, a termin wyznaczono jej za dwa miesiące. Było już lato, gdy powtórnie mógł ją przyjąć ortopeda, i wtedy dowiedziała się, że w stawie biodrowym ma już tak duże zmiany, iż warto wszczepić endoprotezę. Czas oczekiwania na operację – rok. Od samego początku pacjentka jest na zwolnieniu. Skończył się jej półroczny okres czasowej niezdolności do pracy (Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłacał jej w tym czasie zasiłek chorobowy w wysokości 80 proc. miesięcznej pensji), więc teraz ubiega się o świadczenie rehabilitacyjne, które również sfinansuje ZUS, a wkrótce wystąpi pewnie o rentę.

Narodowy Fundusz Zdrowia ustawia chorych w kolejki i wyznacza limity przyjęć, a ZUS płaci w tym czasie za niezdolność do pracy, którą można by skrócić, gdyby leczenie było szybsze. Jaka jest w tym logika? – pyta dr Piotr Krasucki, autor raportu „Co trzeba zmienić w systemie ochrony zdrowia”, który niedawno powstał w Instytucie Spraw Publicznych.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną