szukaj
Sztuczna macica szansą dla wcześniaków? Na razie uratowała jagnięta, ale...
Według danych WHO każdego roku na świecie rodzi się nawet 15 milionów wcześniaków. Wiele wskazuje na to, że za jakiś czas te maluchy będą wreszcie mogły liczyć na skuteczną pomoc.
Czy sztuczna macica stanie się szansą dla wcześniaków?
mat. pr.

Czy sztuczna macica stanie się szansą dla wcześniaków?

Ciąża kobiety powinna trwać 37 tygodni. Niestety coraz częściej dzieci opuszczają brzuchy swoich mam za wcześnie i po porodzie muszą wytrwale walczyć o życie. Jak donosi „Science”, bardzo możliwe, że naukowcy z Children’s Hospital of Philadelphia w Pensylwanii znaleźli sposób, żeby im to ułatwić.

Jak rozwija się dziecko w brzuchu matki

Będąc w brzuchu matki, dziecko rozwija się w niezwykle specyficznych warunkach. Odpowiednia temperatura oraz dostarczane przez łożysko tlen i pożywienie są jedynie początkiem długiej listy czynników, które są niezbędne maluchowi do komfortowego i właściwego rozwoju.

Kiedy dziecko przebywa w brzuchu, unosi się w płynie owodniowym, który jest przez nie połykany i wydalany. Oznacza to, że jego delikatne płuca nie oddychają jeszcze tlenem i mają czas, aby nabrać siły. Wszystko to zostaje przerwane przez przedwczesny poród.

Maluch zostaje wystawiony na działanie zupełnie innej temperatury, a jego płuca nagle są zmuszone do przedwczesnego wysiłku. Im wcześniej dziecko przyjdzie na świat, tym mniejszą ma szansę na prawidłowy rozwój, a nawet najlepszy inkubator, mimo że ratuje życie malucha, to również sprawia mu ból. Najtrudniej mają dzieci, które przychodzą na świat przed 28. tygodniem ciąży, co dla WHO stanowi najniższą granicę przeżywalności wcześniaka. To właśnie dla takich dzieci naukowcy z Pensylwanii wymyślili sztuczną macicę.

Czym jest sztuczna macica?

„Biobag” nie wygląda może okazale. Jest to coś w rodzaju szczelnie zamkniętej, wypełnionej płynem owodniowym plastikowej torby, do której podłączone są rurki i kable. Jednak to właśnie ta niepozorna torba stała się „domem” dla ośmiu dostarczonych za pomocą cesarki jagniątek, które były na poziomie rozwoju odpowiadającym skrajnemu wcześniactwu. Jagnięta przebywały w sztucznych macicach do 4 tygodni. Przez ten czas jedzenie oraz tlen były im podawane przez sztuczną pępowinę, a komputery monitorowały temperaturę wewnątrz torby oraz ich wszystkie funkcje życiowe.

Ku zaskoczeniu naukowców eksperyment poszedł zdumiewająco dobrze. Po wyjęciu ze „sztucznej macicy” jagnięta były aktywne. Z powodzeniem oddychały, przełykały i otwierały oczy, a niektórym nawet rosło już futro. Naukowcy nie stwierdzili też żadnych negatywnych zmian dotyczących funkcjonowania ich narządów lub układu nerwowego. Czy to oznacza, że już niedługo do sztucznych macic przeniesieniu przedwcześnie urodzone dzieci?

Mimo że badacze są niezwykle zadowoleni ze swoich osiągnięć, to zaraz ostrzegawczo studzą entuzjazm. Jak wskazują, pozostaje wiele niewiadomych, które trzeba dokładnie zbadać i przeanalizować, zanim w ogóle będzie można myśleć o stosowaniu „biobag” na ludziach.

Pierwszą niewiadomą jest wpływ sztucznej macicy na możliwość rozwoju infekcji. Drugą: długotrwały wpływ, jaki może ona wywierać na dalszy rozwój dziecka. Niemniej po dalszych testach i eksperymentach „biobag” ma służyć ludziom i bez względu na to, czy mówimy o perspektywie kilku czy kilkunastu lat, naukowcy są niezwykle optymistyczni.

„To działa i powinniśmy kontynuować badania” – powiedział neonatolog Neil Marlow z UCL w rozmowie z Jennifer Couzin-Frankel z „Science”. – „Ten wynalazek zrewolucjonizuje neonatologię. Nie przesadzam”.

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj