Darmowa praca w sieci
Niewolnicy sieci
Protestujący przeciwko ACTA nie chcą płacić za to, co oferuje Internet, ale gotowi są dla sieci bezpłatnie pracować. Biznes ma dziesiątki pomysłów, jak wykorzystać tę armię darmowej siły roboczej. Czy rodzi się cyberproletariat?
Dziennikarstwo obywatelskie, wyrosłe z demokratycznych i wspólnotowych idei Internetu, zostało wchłonięte i skomercjalizowane przez tradycyjny biznes.
Dmitriy Shironosov/PantherMedia

Dziennikarstwo obywatelskie, wyrosłe z demokratycznych i wspólnotowych idei Internetu, zostało wchłonięte i skomercjalizowane przez tradycyjny biznes.

Marcin Borowicz z zawodu jest inżynierem, ale lubi pisać i pociąga go profesja dziennikarza. Pisanie traktuje jako hobby, jest dziennikarzem obywatelskim. Polega to na tym, że pisze się artykuły, robi zdjęcia, kręci filmy wideo, a potem wysyła do jednego z serwisów internetowych. Działa ich w sieci wiele. Są m.in. Wiadomości24.pl, Alert24.pl, Kontakt24.pl, Twoje Info, MM Moje Miasto, iThink.pl. Jeśli materiał jest ciekawy, pojawia się na stronie. Autor nie dostaje za to wynagrodzenia, sama publikacja ma być wystarczającą satysfakcją. Niektóre serwisy dodatkowo pobudzają do pracy systemami motywacyjnymi.

– Wiadomości24 przyznają autorom niewielkie nagrody pieniężne. Za opublikowanie odpowiedniej liczby materiałów awansuje się w hierarchii serwisu – tłumaczy Borowicz, który pisuje do kilku serwisów i współpracuje z tradycyjną prasą drukowaną. W strukturze W24 ma na razie stopień „debiutanta”. Za pięć opublikowanych artykułów dostaje się jedno „pióro”. Im ich więcej, tym wyższa ranga w serwisie: „reporter”, „dziennikarz”, „redaktor”. – Mało publikuję, brakuje mi na to czasu. Poza tym bardzo lubię pisać reportaże, a serwisy ich nie potrzebują. Szukają krótkich newsów – tłumaczy Borowicz. Daleko mu do Ewy Krzysiak, która w ciągu kilku lat doszła do poziomu „redaktor”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną