Prezydent proponuje zmiany w podatkach, rząd nie jest nimi zachwycony
Podatki niezgody
Według propozycji prezydenta wątpliwości w interpretacji przepisów mają być rozstrzygane na korzyść podatników, a nie – jak teraz zazwyczaj bywa – po myśli fiskusa.
AgriLife Today/Flickr CC by 2.0

To jeden ze sztandarowych wyborczych pomysłów Bronisława Komorowskiego. Jeszcze w ubiegłym roku złożył on w Sejmie projekt nowelizacji ordynacji podatkowej, który nie jest kompleksową reformą, ale wprowadza kilka istotnych zmian. Przede wszystkim wątpliwości w interpretacji przepisów mają być rozstrzygane na korzyść podatników, a nie – jak teraz zazwyczaj bywa – po myśli fiskusa. Poza tym prezydent chce wreszcie ustalenia konkretnych ram czasowych ścigania za naruszenie przepisów podatkowych. W tej chwili urzędy skarbowe mogą to robić praktycznie bez końca.

Nic dziwnego, że takim zmianom właśnie przyklasnęli przedstawiciele organizacji pracodawców. Jednak resort finansów podobnej rewolucji się boi i twierdzi, że zagrozi ona publicznym finansom. Sam chce przygotować nową ordynację podatkową, ale uważa, że potrzeba na to minimum dwóch lat. A przecież przed nami podwójne wybory. Prezydent na pewno by zapunktował wśród wszystkich prowadzących własną działalność, gdyby jego projekt udało się uchwalić jeszcze przed pierwszą turą wyborów. Jednak rząd stara się, jak tylko może, spowalniać prace i prezydencką inicjatywą zachwycony nie jest. Z drugiej strony głowa państwa może liczyć na pomoc lojalnych wobec siebie posłów Platformy Obywatelskiej. Głównej siły opozycyjnej gospodarka generalnie nie obchodzi, bo jest dużo mniej medialna niż rocznica smoleńska.

Kto wyjdzie z tej batalii na szczytach władzy zwycięsko, na razie nie wiadomo. Wiadomo, że prezydencka nowelizacja pokazuje bardzo poważny problem, jaki mamy z podatkami. Przepisy są niebywale skomplikowane i same wręcz zachęcają do różnych księgowych sztuczek. Świadome tego urzędy, starają się kreować klimat strachu, aby zbyt wielu przedsiębiorców nie oszukiwało państwa. Obie strony traktują się jako śmiertelni wrogowie i oskarżają o najgorsze zamiary. Przedsiębiorcy uważają, że fiskus chce ich pod byle pretekstem wykończyć, a urzędy skarbowe widzą w podatnikach spryciarzy, którzy ciągle tylko kombinują, jak oszukać państwo.

Zmiany w przepisach są więc konieczne, aby choć trochę złagodzić ten konflikt. Szkoda tylko, że kończy się tylko na częściowych rozwiązaniach, bo kompleksowa zmiana ordynacji podatkowej jest ponoć na tyle skomplikowana, że żaden rząd nie chce się jej od lat podjąć.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj