„Dobra zmiana” na wsi: w kogo uderzy, kto na niej skorzysta
O obrotach ziemią
„Dobra zmiana” na wsi uderzy w mieszczan, którzy kupili tam dom i kawałek ziemi. Zaszkodzi rolnikom, pozbawiając ich możliwości przekazania ojcowizny własnym dzieciom. Zagrozi farmerom posiadającym ponad 300 ha gruntów. To kto na tym skorzysta?
Dla przybyszów z miasta liczy się nie klasa ziemi, ale las za oknem i dziki bez w obejściu.
Andrzej Sidor/Forum

Dla przybyszów z miasta liczy się nie klasa ziemi, ale las za oknem i dziki bez w obejściu.

Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło wielką antyreformę rolną. Nowa władza zamierza zmienić cały pakiet ustaw regulujących obrót ziemią, łącznie z ustawą o księgach wieczystych i hipotece. Ma to ostatecznie uniemożliwić po 1 maja 2016 r. zakup polskiej ziemi przez obcych. Ale chce też zmienić Kodeks cywilny w kwestiach odnoszących się do dziedziczenia. Najważniejsze projekty są już gotowe. Krzysztof Jurgiel, obecny minister rolnictwa, nie ukrywa, że polska ziemia może należeć tylko do Polaków i do prawdziwych rolników, osobiście ją uprawiających. Jeśli grunty rolne już trafiły w ręce „spekulantów”, liczących na to, że ceny będą ciągle rosły (przez ostatnie 10 lat zwiększyły się dziesięciokrotnie), należy je odzyskać.

Figa dla kułaka

Prawdziwymi rolnikami, w rozumieniu PiS, nie są farmerzy czy plantatorzy, znów zwani obszarnikami. Rolnik nie może bowiem uprawiać więcej niż 300 ha. Każdy, kto kupił czy dzierżawi więcej, musi być więc także zmianą objęty. Grunt rolny, nawet najgorszej klasy, nie może się znajdować w posiadaniu spółek ani inwestorów, dla których stanowi po prostu lokatę kapitału. Tych z kolei nazywa się słupami. Podobno kupowali grunty (w domyśle za niemieckie pieniądze) po to, żeby po 1 maja, już oficjalnie, odsprzedać je Niemcom.

„Dobra zmiana” rozpisana jest na lata. Państwo na początku niczego nikomu zabierać nie będzie; rewolucja zacznie się spokojnie, w białych rękawiczkach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną