szukaj
Polska zaskarżona do Strasburga. Dyskryminuje gejów i lesbijki, chcących zawrzeć związek partnerski
Krzysztof Łoś i Grzegorz Lepianka, jedna z par reprezentowanych przez Koalicję na Rzecz Związków Partnerskich i Równości Małżeńskiej
Koalicja na Rzecz Związków Partnerskich i Równości Małżeńskiej

Krzysztof Łoś i Grzegorz Lepianka, jedna z par reprezentowanych przez Koalicję na Rzecz Związków Partnerskich i Równości Małżeńskiej

Kolejny precedensowy dla Włoch wyrok zapadł też 30 czerwca 2016 r. w sprawie Taddeucci i McCall. Trybunał w Strasburgu uznał, że pozbawianie par osób tej samej płci korzyści należnych małżeństwom jest naruszeniem zakazu dyskryminacji w sferze ochrony życia prywatnego i rodzinnego.

Po wyroku coraz głośniej zaczęło się we Włoszech mówić o równości małżeńskiej. Premier Matteo Renzi po podobnym referendum w Irlandii stwierdził, że „nie ma już na co czekać”. I nie ugiął się pod presją przewodniczącego Episkopatu Włoch, kardynała Angelo Bagnasco, który wezwał Senat do tajnego głosowania nad ustawą o związkach partnerskich.

Czy ewentualny wyrok Trybunału, stwierdzający złamanie Konwencji Praw Człowieka, może wpłynąć na polski rząd?

– Wyrok ETPCz powinien stanowić dla polskiego ustawodawcy jednoznaczny sygnał, że zapewnienie ochrony prawnej związkom osób tej samej płci jest obowiązkiem państwa – uważa Mikołaj Pietrzak z kancelarii Pietrak, Sidor i Wspólnicy.

Co ważne, Trybunał we włoskiej sprawie odniósł się do tzw. konsensusu europejskiego. Zbadał, ile państw należących do Rady Europy, a jest ich teraz 47, reguluje pewne formy pożycia par jednopłciowych. I jest ich już 24, czyli więcej niż połowa. „Trybunał zawsze posługiwał się w tego typu sprawach tym matematycznym wyliczeniem, ale mając dowód na to, że już więcej niż połowa państw ową kwestię reguluje – widzi, że jest europejska zgoda i może być odważniejszy” – tłumaczy Krzysztof Śmiszek z Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego.

Trybunał nie ma oczywiście możliwości nakazania państwu przyjęcia odpowiedniej ustawy. Ale wydając wyrok przeciwko konkretnemu państwu, powoduje pośredni nacisk. Państwa nie lubią być przez Trybunał w Strasburgu skazywane.

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj