Niemcy
-
Archiwum Polityki
Miarka za markę
Kiedy pod polski kościół we Frankfurcie w czasie niedzielnej mszy podjechała policja, bo ktoś zadzwonił, że podłożono bombę, połowa wiernych natychmiast się ulotniła. Myśleli, że to obława na nielegalnych. Kilka, a w sezonie kilkanaście autokarów pełnych Polaków codziennie przekracza granicę Niemiec. Zmieniło się u nas prawie wszystko: ustrój, kurs marki, ceny, ale najmniej akurat zmienili się gastarbeiterzy. Łatwo wychwycić ich w tłumie na przystanku: wąsy, wzorzyste jaskrawe koszule, opadające przybrudzone dżinsy i mokasyny z frędzelkiem. W wersji unowocześnionej: adidasy i czapka z daszkiem.
28.08.1999 -
Archiwum Polityki
Obrazkowe pokolenie
Żegnaj Supermanie! Nowy rodzaj bohaterów komiksowych będzie wspomagać szkoły niemieckie w nauczaniu własnej historii. Hitler, grupa Baader Meinhoff oraz Stasi znalazły się w kolorowych komiksach, do tej pory kojarzonych raczej z latającymi superherosami jak Siderman czy Batman.
21.08.1999 -
Archiwum Polityki
Lato na betonie
W NRD przed zjednoczeniem kursował dowcip: co oznaczają kolejne znaki drogowe, na których wypisano 80, 60, 40? Odpowiedź: na 80 metrach 60 dziur, 40 cm głębokich. W Polsce dowcip jest ciągle aktualny, we wschodniej części Niemiec już tylko na bocznych drogach. Ale kraj jest podzielony na zwolenników i przeciwników rozbudowy starych i budowy nowych autostrad, którzy wykorzystując wszelkie możliwości prawne i pozaprawne usiłują inwestycje to przyspieszyć, to znów zastopować.
14.08.1999 -
Archiwum Polityki
Bundeswehra na moście
W ciągu ostatnich tygodni zarówno w Polsce jak i w Niemczech toczą się dwie równoległe dyskusje: do jakich tradycji wojskowych mogą nawiązywać nasze armie - od niespełna pół roku sojusznicze, a od kilku tygodni współdziałające w ramach akcji pokojowej w Kosowie? I do jakich zadań wojskowych powinny się szykować nasze społeczeństwa na początku XXI wieku?
14.08.1999 -
Archiwum Polityki
Biurka odlatują
Reinhard S., urzędnik federalny w Bonn, dziwi się zdenerwowaniu niektórych kolegów. O tym, że rząd i Bundestag przeprowadzają się do Berlina wiedzieli wszyscy od ośmiu lat. Tymczasem koledzy odpędzali myśl o nieuchronnym pakowaniu kartonów jak natrętną muchę. Ale cudu nie mogło być, a już na pewno nie przy kanclerzu Gerhardzie Schröderze, który w przeciwieństwie do zasiedziałego establishmentu po prostu nie lubi Bonn i któremu śpieszy się do Berlina jak do kochanki.
17.07.1999 -
Archiwum Polityki
Dom, w którym straszy
Po niedawnym wyróżnieniu Ryszarda Kapuścińskiego prestiżową Hanzeatycką Nagrodą im. Goethego nadal trwa w Niemczech dobra passa polskich autorów.
17.07.1999 -
Archiwum Polityki
Poradnie ciążą
Gdy my oklaskiwaliśmy papieża w czasie jego najdłuższej pielgrzymki po Polsce, w Niemczech znowu wybuchła dyskusja na temat przerywania ciąży i dwóch nurtów w niemieckim katolicyzmie. Powodem był ostry list Jana Pawła II do niemieckich biskupów, w zasadzie żądający wycofania się Kościoła z obowiązkowego poradnictwa dla tych ciężarnych kobiet, które chcą przerwać ciążę.
10.07.1999 -
Archiwum Polityki
Polaczek cwaniaczek
Stereotyp wyraża wiedzę o innych w formie skróconej. Wiedza jest z reguły powierzchowna, nierzadko niesprawiedliwa, przede wszystkim ogólna. Już prawie dziesięć lat granica między Niemcami a Polską jest otwarta. Nie zmienia to stereotypów, jakie panują wśród Niemców na temat Polaków. Zamiast je znosić, nadal utrwala. Im więcej Polaków granicę przekracza, tym niechętniej są traktowani.
3.07.1999 -
Archiwum Polityki
Odpust niepełny
To był szczyt Jelcyna. Nie tylko przyjechał do kolonii na gotowe, ale i przez chwilę ukradł widowisko prawdziwym "siedmiu wspaniałym" światowej polityki próbując się na rękę z krzepkim premierem Kanady. Było w tym trochę politycznego pozerstwa. W istocie jednak w Kolonii Rosji udało się doszlusować do ekskluzywnej grupy siedmiu najważniejszych krajów świata.
26.06.1999 -
Archiwum Polityki
Czerwone na zielonym
Być może garnitur niemieckiego ministra spraw zagranicznych Joschki Fischera powalany czerwoną farbą na zjeździe Zielonych (fot. obok) znajdzie się niebawem w bońskim muzeum Republiki Federalnej. W tym składowisku symboli powojennej historii Niemiec już są jego tenisówki, w których - ku oburzeniu konserwatywnej opinii publicznej - w 1985 r. składał przysięgę w heskim Landtagu jako nowo mianowany minister ochrony środowiska. Daleka droga.
29.05.1999